Halina Mlynkova szczerze a temat przemocy domowej
Halina Mlynkova to jedna z najpopularniejszych wokalistek w naszym kraju. Gwiazda zbudowała wielką karierę, jednak jej życie prywatne przez długi czas nie było usłane różami. Piosenkarka przez lata tkwiła w toksycznym związku i jak sama dziś podkreśla: była ofiarą przemocy domowej.
Halina Mlynkova dopiero po latach odważyła się mówić o tym publicznie. Teraz poruszyła ten temat w nowym wywiadzie. Artystka podkreśliła, że otoczenie odradzało jej, by opowiadała w mediach o swoich prywatnych sprawach. Tym bardziej że z zewnątrz wydawało się, że Halina Mlynkova jest bardzo szczęśliwa. Niestety w tym czasie w domu przechodziła przez prawdziwy dramat i wciąż odczuwa tego skutki.
Wiele razy słyszałam: "zostaw to, Halina, po co ci to, po co ci jakaś tam kolejna afera" i tak dalej. [...] Nie ukrywam, że przemoc, która mnie kiedyś dotyczyła bardzo mocno, ja to traktuję, że to się nadal za mną ciągnie- powiedziała w rozmowie z RMF SHOW.
Halina Mlynkova miała myśli samobójcze
To nie pierwszy raz, gdy Halina Mlynkova zabiera głos w trudnym temacie, jakim jest przemoc domowa. Artystka bowiem przez to, co działo się w jej domu, przeszła poważne załamanie psychiczne. Jakiś czas temu gwiazda wyznała, że w jej głowie pojawiały się wówczas myśli samobójcze.
Miałam (myśli samobójcze). To był straszny czas i bardzo samotny, gdzie udawałam przez cały czas, że nic się nie dzieje, bo oczywiście zawsze uśmiechnięta, a pamiętaj jeszcze, że w takich związkach – o Jezu, zaczynam się trząść – jest tak, że na zewnątrz jesteśmy kochanymi żonami – "Ta wspaniała moja żona", a jak się zamykają drzwi, to jesteś k***ą- mówiła w programie "Po Kobiecemu"
Autorka/Autor: AP
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA