Córka Rafała Maślaka trafiła do szpitala. "To był bardzo trudny tydzień". Co się stało?

Rafał Maślak
Jakob Kosel i Rafał Maślak: młodzi ojcowie w akcji!
Rafał Maślak poinformował w mediach społecznościowych, że jego córka Michalina została hospitalizowana. Dziewczynka otrzymała niezbędną, pilną pomoc medyczną. W emocjonalnym poście na Facebooku wyjaśnił co dokładnie się stało.
Kluczowe fakty:
  • Córka Rafała Maślaka trafiła do szpitala
  • Na co zachorowała córka Rafała Maślaka?
  • Córka Rafała Maślaka wraca do zdrowia

Córka Rafała Maślaka trafiła do szpitala. Wiadomo już co się stało

Rafał Maślak, znany z tytułu Mistera Polski oraz udziału programi "Agent – Gwiazdy", jest ojcem dwójki dzieci: syna Maksymiliana i córki Michaliny. Wraz z żoną, Kamilą Maślak, aktywnie dzieli się wybranymi aspektami życia rodzinnego w mediach społecznościowych.

Posty pełne radosnych chwil przerwał jednak wpis dotyczący nagłej choroby małej Michaliny.

Dziewczynka trafiła bowiem do szpitala ze stanem septycznym.

"To był bardzo trudny tydzień, szczególnie dla Michaliny. Dziewczyny od tygodnia przebywają w szpitalu na drugim końcu Polski. Na szczęście wszystko jest już w normie i prawdopodobnie jutro opuszczą szpital. Misia, okazało się, miała stan septyczny. Dzięki Kamili szybkiej reakcji Michalina otrzymała natychmiastową pomoc oraz właściwe leki. Tęsknimy z Maksiem bardzo i nie możemy się doczekać, kiedy dziewczyny wrócą do nas…" - napisał w poście na Facebooku.

Córka Rafała Maślaka wraca do zdrowia

Stan septyczny to poważna reakcja organizmu na infekcję, która może prowadzić do niewydolności narządów i stanowić zagrożenie dla życia. Sepsa może rozwinąć się bardzo szybko, dlatego kluczowe znaczenie ma wczesne rozpoznanie objawów i natychmiastowe podjęcie leczenia – najczęściej w warunkach szpitalnych, z zastosowaniem antybiotykoterapii i monitoringu funkcji życiowych.

Pod wpisem Rafała Maślaka pojawiło się wiele komentarzy od internautów wyrażających wsparcie i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla małej Michaliny.

Rafał Maślak nie przeszedł obok nich obojętnie.

"Dziękuję wWam wszystkim za te ciepłe komentarze. Na pewno przekażę dziewczynom" - napisał.

Na kilka słów podsumowania zdecydowała się też Kamila Maślak, która cały czas była obecna przy ukochanej córeczce.

"Dzisiaj mija 7 dni odkąd tu jesteśmy… i tak naprawdę wyglądał mój Dzień Mamy. Tak wygląda Misi Dzień Dziecka… najważniejsze jednak, że już z pełnym uśmiechem na twarzy. Zaczęło się niby od zwykłej gorączki… nie minęło 1,5 dnia, Misia przestała jeść i pić… okropnie szybko bijące serce… CRP 200, prokalcytonina… stan septyczny… nigdy nie myślałam, że to może nas dotknąć ot, tak… Stres co niemiara… zareagowaliśmy dość szybko. Następnego dnia mogłoby być tylko gorzej. Okazało się, że zaczęło się od płuc… co było widoczne tylko na USG… Misia nawet nie kaszlała! Na szczęście trafiliśmy w dobre ręce lekarzy i choć jesteśmy od domu jakieś 560 km to cieszę się, że to stało się akurat tu. Rodzina, przyjaciele... to wsparcie jest nieocenione. Lekarze i pielęgniarki w "„Szpitalu na Wyspie" w Żarach, coś wspaniałego. Dziękuję za tak cudne podejście do Misi. Dziewczyna sama daje tym paniom rękę do pobrania krwi! Jutro kolejne badania, jeśli wyniki pozwolą to może już niedługo wrócimy do domu. Jeszcze długa rekonwalescencja przed nami… Między innymi, unikanie dzieci przez minimum 3 tygodnie… ale jakoś damy radę!" - napisała w poście na Instagramie.