- Kim jest Michał Wójcik?
- Dlaczego kabaret Ani Mru-Mru zawiesił występy w lutym?
- Co o stanie zdrowia Michała Wójcika powiedziała jego córka?
- Jak na hejt w kierunku Michała Wójcika zareagowała jego córka?
Córka Michała Wójcika przemówiła ws. jego stanu zdrowia. Padły jasne słowa
W połowie stycznia 2026 roku świat internautów obiegła informacja o zawieszeniu występów kabaretu Ani Mru-Mru. Członkowie formacji, za pośrednictwem Facebooka, przekazali, że powodem ich decyzji jest słaby stan zdrowia Michała Wójcika.
Kochani! Niestety z powodu problemów zdrowotnych, musimy odwołać wszystkie zaplanowane występy. Przymusowa przerwa potrwa co najmniej do końca lutego. Przykro nam i przepraszamy za wszelkie z tym związane niedogodności. Michałowi życzymy zdrowia i mamy nadzieję, że uda nam się szybko powrócić do tego, co kochamy najbardziej... do spotkań z Wami podczas spektakli na żywo!- czytamy w treści posta.
Kilka tygodni po przekazanej informacji, głos publicznie zabrała córka kabareciarza - 26-letnia Julia Wójcik. W wywiadzie z serwisem Plejada zaznaczyła wprost, że nie dysponuje pełnymi informacjami na temat jego aktualnego stanu zdrowia. Jednocześnie podziękowała fanom za ogromne wsparcie, które płynęło z komentarzy.
Jakieś wiadomości dostałam, ale zignorowałam, ponieważ wiem, że teraz jest potrzebna chwila ciszy. Ja też to zachowam dla siebie. Nie mam w pełni informacji, dlatego nie będę się wypowiadać na ten temat. Bardzo dziękuję fanom. Zajrzałam akurat w komentarze - było mnóstwo wpisów z życzeniami zdrowia- wyznała.
Julia Wójcik zareagowała na hejt w kierunku ojca. Wspomniała o bezkarności w sieci
W dalszej części rozmowy, Julia Wójcik postanowiła wypowiedzieć się na temat krytycznych komentarzy, które spływały w kierunku ojca. Internauci niejednokrotnie odnosili się do jego niewierności i faktu posiadania czwórki dzieci z czterema różnymi kobietami. 26-latka podkreśliła, że tego typu słowa są dla niej szczególnie bolesne, jednak stara się zachować dystans i wciągać się w internetową nagonkę.
Niech piszą, co chcą, ale to ja znam prawdę. I to jest najważniejsze. Nie czytam też komentarzy, bo po co mi to? Po co człowiek ma się denerwować? Ludzie i tak będą pisać, bo czują się bezkarni, będąc za ekranem. Można zhejtować, można wyrazić swoje zdanie, ale oczywiście zapominamy w głównej mierze o tym, że to też jest człowiek. Wiesz, co on myśli? Wiesz, że płacze po nocy? Nie wiesz, jaka była prawda, bo ciebie tam nie było. Jak możesz krytykować?- podsumowała.
CZYTAJ TEŻ: Polscy lekarze pod słońcem Marbelli. Joanna i Marcin Ambroziak stworzyli klinikę marzeń
Autorka/Autor: AP
Źródło zdjęcia głównego: KAPiF