- Co książę Harry mówił w sądzie?
- Co książę Harry zarzucił mediom?
- Co książę Harry powiedział na temat brata i ojca?
Książę Harry złożył obszerne zeznania
W środę 21 stycznia książę Harry złożył obszerne zeznania w sprawie przeciwko Associated Newspapers, wydawcy "Daily Mail" i "The Mail on Sunday". Było to już trzecie duże starcie sądowe księcia z brytyjską prasą i - jak sugerują komentatorzy - być może ostatni raz, gdy zobaczymy go w roli świadka w brytyjskim sądzie.
Już na początku książę Harry nie ukrywał, jak ogromnym obciążeniem psychicznym jest dla niego sam proces. Obecną sprawę określił jednoznacznie jako "straszne doświadczenie", podkreślając, że wieloletnia walka, zamiast przynieść ulgę, tylko nasiliła medialną presję.
Zapytany o wpływ publikacji na życie jego rodziny, mówił wprost o pogorszeniu sytuacji:
"W trakcie tego postępowania stało się tylko gorzej, a nie lepiej. To zasadniczo niewłaściwe, by ponownie poddawać nas wszystkich temu wszystkiemu. Potrzebne są przeprosiny i poniesienie odpowiedzialności. To straszne doświadczenie".
Najbardziej emocjonalny moment nadszedł, gdy książę wspomniał o swojej żonie.
Stając tutaj i przeciwstawiając się im, sprawiłem, że nadal mnie atakują. I uczynili życie mojej żony absolutną udręką. [...] Pod koniec 2016 r., gdy mój związek z Meghan, moją obecną żoną, stał się publiczny, coraz bardziej niepokoiło mnie podejście polegające na niepodejmowaniu działań wobec prasy po fali zajadłych, uporczywych ataków, nękania oraz nachalnych, czasami rasistowskich artykułów dotyczących Meghan. Sytuacja pogorszyła się, gdy zaszła w ciążę oraz po narodzinach naszego syna Archiego- powiedział.
Książę Harry wielokrotnie podkreślał, że poczucie braku prawa do prywatności było dla niego "obrzydliwe" i prowadziło do ciągłego napięcia oraz podejrzliwości wobec otoczenia. W sądzie opisywał życie naznaczone lękiem przed przeciekami, śledzeniem i nieustanną obserwacją.
Książę Harry wspomniał o swoim bracie i ojcu
W swoim oświadczeniu świadka książę Harry szeroko odniósł się do relacji rodzinnych, które, jak twierdzi, były wykorzystywane przez prasę. Wymienił 10 osób ze swojego najbliższego kręgu, z którymi pozostawał w regularnym kontakcie, w tym brata Williama, ojca, króla Karola III, oraz byłą partnerkę Chelsy Davy.
O relacji z bratem mówił w kontekście wzajemnego zaufania, które miało ówcześnie między nimi panować:
Jego Królewska Wysokość Książę Walii, mój brat William. Ze względu na swoją pozycję prasa zawsze była nim bardzo zainteresowana. Jako bracia naturalnie omawialiśmy osobiste aspekty naszego życia, ponieważ ufaliśmy sobie nawzajem w kwestii wysoce wrażliwych informacji, które dzieliliśmy na temat naszego życia prywatnego, rodzinnego i zawodowego- powiedział.
Wspomniał także o swoim ojcu królu Karolu III.
W istotnym okresie mój ojciec i ja pozostawaliśmy w regularnym kontakcie. On również wzbudzał ogromne zainteresowanie prasy ze względu na swoją pozycję. Moje prywatne informacje znajdowały się na poczcie głosowej, zawierającej wysoce osobiste, prywatne i wrażliwe treści, pozostawione na jego telefonie stacjonarnym przeze mnie, innych członków mojej rodziny oraz Dom Królewski- wspomniał.
Jeszcze więcej miejsca poświęcił Chelsy Davy, opisując intymny charakter ich relacji i komunikacji.
"Jako że była moją dziewczyną, ufałem Chelsy w kwestii najbardziej prywatnych informacji i odwrotnie. Wiem, że [prywatny detektyw] Gavin Burrows przyznał się do wielu nielegalnych działań wobec niej, co jest głęboko niepokojące, ale wyjaśnia, w jaki sposób Associated zdobyło tak wiele informacji na nasz temat (często przed innymi)" - czytamy w zeznaniach.
Harry podkreślał również, że przez lata był wychowywany w duchu zasady "nigdy nie narzekaj, nigdy się nie tłumacz". "Nie było alternatywy; zostałem uwarunkowany, by to akceptować" - przyznał, odnosząc się do relacji monarchii z mediami.
Podczas przesłuchania krzyżowego książę stanowczo zaprzeczał sugestiom, jakoby bliskie mu osoby mogły przekazywać mediom informacje.
"Moje kręgi towarzyskie nie były nieszczelne, chcę to jasno powiedzieć. Jeśli nabrałbym podejrzeń wobec kogoś, musiałbym zerwać z tą osobą kontakt" - mówił stanowczo.
Szczególnie przejmująco brzmiały słowa dotyczące bezpieczeństwa:
"Zawsze, gdy wsiadałem do samolotu lub samochodu, spodziewałem się, że ktoś mnie śledzi. Byłem pod całodobową obserwacją" - wyznał.
Po zakończeniu rozprawy książę Harry jeszcze raz jasno określił sens procesu:
"Dziś przypomnieliśmy grupie Mail, kto jest na ławie oskarżonych i dlaczego" - podsumował.
Choć sprawa potrwa jeszcze wiele tygodni, dla księcia Harry’ego ten dzień może symbolicznie zamykać długi i bolesny rozdział publicznej konfrontacji z brytyjskimi mediami.
Czytaj też: Książę Harry przyleciał do Londynu. Ruszył głośny proces przeciwko brytyjskiej prasie
Autorka/Autor: MO
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images