Antonina Turnau i Marek Kondrat szczerze o mitach wokół swojego związku. "Poznałam Marka jako dorosła kobieta"
Antonina Turnau dementuje plotki
Przez lata w mediach krążyła narracja, jakoby Marek Kondrat poznał swoją obecną wybrankę jeszcze wtedy, gdy była dzieckiem - głównie ze względu na wieloletnią przyjaźń aktora z jej ojcem, muzykiem Grzegorzem Turnauem. Prawdziwy przełom nastąpił w 2022 roku, gdy Antonina Turnau w głośnym wywiadzie dla "Fashion Magazine" postanowiła raz na zawsze ukrócić krzywdzące plotki. Podkreśliła, że poznali się jako w pełni dojrzałe osoby, a ich uczucie rozwijało się stopniowo i naturalnie.
Nie, to jedna z wielu bzdur, które o nas piszą. (...) Poznałam Marka jako dorosła kobieta. I nie, nie w Kazimierzu Dolnym na festiwalu "Dwa Brzegi". Tu skończmy- powiedziała wówczas.
Z biegiem czasu przyjaźń przerodziła się w głębokie uczucie, które we wrześniu 2015 roku przypieczętowali kameralnym ślubem, a trzy lata później na świecie powitali córeczkę Helenę. Antonina Turnau stanowczo odrzuca społeczne uprzedzenia dotyczące wiekowej przepaści:
Myślę, że są groźniejsze różnice, na przykład światopoglądowe. Każda relacja wiąże się z ryzykiem, w każdym związku jest potencjał konfliktu, komplikacji, o każdy trzeba dbać. Ale to gra warta świeczki (...) Marek daje mi poczucie bezpieczeństwa, akceptacji, jest czuły i mądry- wyznała.
Co ciekawe, układ ten w pełni akceptuje również sam Grzegorz Turnau. Panowie, których wcześniej łączyła stopa towarzyska, obecnie utrzymują znakomite relacje rodzinne, a sam aktor ciepło zwraca się do swojego młodszego teścia.
Jak Marek Kondrat ocenia miłość z różnicą wieku?
Marek Kondrat, który dla rodziny i pasji winiarskiej zrezygnował z kariery aktorskiej, nie ukrywa, że małżeństwo z młodszą kobietą dało mu drugą młodość. W licznych wypowiedziach zaznaczał, że obecność żony mobilizuje go do działania, a narodziny córki w dojrzałym wieku pozwoliły mu w pełni docenić urok ojcostwa. W rozmowach o stereotypach aktor zwraca uwagę, jak spłycane bywa pojęcie miłości między ludźmi z różnych pokoleń:
Mało kto pyta o miłość… Bo w nią nie wierzy. Mało kto doświadcza czegoś tak wręcz nadprzyrodzonego, nieznającego podziału wynikającego z wieku czy różnic kulturowych (...). Zazwyczaj małżeństwo z dużą różnicą wieku kojarzone jest z interesem, koniecznością albo wygodą… Kolejne stereotypy… Do tego takie już mocno ograne i typowe, a typowość nie jest mi bliska. Moje życie do typowych nie należy- czytamy w książce Jolanty Kwaśniewskiej i Jakuba B. Bączka "Tacy sami. Szczerze o samotności".
Głos w sprawie przemian w życiu artysty zabrała po latach także jego pierwsza żona, Ilona Gagajek, z którą aktor był związany przez 37 lat i wyhodował dwóch dorosłych synów. W rozmowie z tygodnikiem "Świat i Ludzie" zaskoczyła absolutną dojrzałością i brakiem żalu, nazywając wieści o nowym życiu byłego męża "pozytywną wiadomością". Wyjaśniła, że jej filozofia polega na braku przywiązania i akceptowaniu faktu, że każda sytuacja życiowa ma swoją rację bytu.
To pozytywna wiadomość. Moja reakcja wypływa z filozofii (...), żeby nie przywiązywać się ani do rzeczy, ani do miejsc, ani do ludzi. (...) "Sytuacja ma zawsze rację", bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła. Należy żyć chwilą obecną, nie oglądać się za siebie. To daje największą siłę- powiedziała Ilona Gagajek.
Dziś cała rodzina skupia się na wychowaniu małej Heleny. Z uwagi na jej edukację i rozrastające się zajęcia, Kondrat i Turnau coraz rzadziej odwiedzają swoją posiadłość w Hiszpanii, wybierając stabilne i szczęśliwe życie w Polsce.
Czytaj też: Robert Gonera wrócił pamięcią do związków z byłymi żonami. "Wydawało mi się, że jestem taki super"