Kacper Ruciński opowiedział o kryzsie psychicznym
Kacper Ruciński – jeden z najpopularniejszych polskich komików – od lat przyciąga na swoje występy tłumy wiernych fanów. Tym razem jednak nie scena stand-upowa, lecz kanapa w programie "Kuba Wojewódzki" stała się miejscem jego wyjątkowo szczerej opowieści.
W 13. odcinku show artysta otworzył się na temat swojego zdrowia psychicznego. Gdy prowadzący zapytał o trudny kryzys sprzed lat, Ruciński po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o kulisach tamtego okresu.
- Przepracowałem sobie tak sam ze sobą w głowie. Miałem taki kryzysik mocniejszy raz. [...] Ja miałem problem taki, że zrobiliśmy z chłopakami – z Lotkiem, z Paczesiem trasę "Bang". Oni jeszcze wtedy, jak się układaliśmy do tych tras, nie byli rozpoznawalni tak mocno. I już w trakcie trwania testów gdzieś Lotek zaczął iść do góry. Po pół roku Pacześ wystrzelił. Więc nagle zrobiłem się w takiej kanapce, totalnie do tego nieprzygotowany — mówił Kacper Ruciński.
Kuba Wojewódzki zaznaczył, że to Rafał Pacześ swoją przygodę ze stand-upem zaczynał jako... support Kacpra Rucińskiego, a komik kontynuował opowieść.
No i to było też trochę mocą tego całego projektu. Tylko że ja, w ogóle nieprzygotowany na to, nagle zacząłem grać nie dla swojego widza, wręcz dla widzów, którzy w ogóle mieli takie: "Dobra, po co on jest tak naprawdę? My chcemy Paczesia". I po takim pół roku grania czy roku takiego, nie mając swojego solowego programu, w którym ja mógłbym się odbudowywać, totalnie straciłem pewność siebie na scenie. Zacząłem myśleć, czy ja na pewno nadaję się do tego, czy ja jestem śmieszny. Tak, to był duży kryzys taki. Pamiętam, że to był kwiecień–maj, że ja zacząłem myśleć: może, kurde, jakaś pomoc by mi się przydała, jakiś terapeuta, coś- mówił Kacper Ruciński.
Komik zdradził jednak, że pomógł mu... solowy numer. To utwierdziło go w przekonaniu, że nadal bawi słuchaczy, tylko są to inni odbiorcy niż fani Łukasza Lotka czy Rafała Paczesia.
Cały odcinek obejrzysz na player.pl, a także na HBO Max.
Autorka/Autor: AC