Tobiasz złożył Marcie ważną deklarację. To koniec czekania na powrót Werki do "Hotelu Paradise 12"?

Hotel Paradise 12. Tobiasz
260415_ON_hotel_paradise_12_odc28_tc1.mp4
Źródło zdj. gł.: crab
Przez wiele dni Tobiasz bił się z myślami, trzymając Martę na dystans. Jednak po nocy pełnej przemyśleń, uczestnik postanowił wyłożyć karty na stół. Okazuje się, że jego dotychczasowa powściągliwość nie wynikała z braku zainteresowania, a z ogromnej presji, jaką sam na siebie nałożył w związku z odejściem Weroniki.

"Hotel Paradise 12", odc. 28. Koniec z wypieraniem uczuć

Tobiasz przyznał Marcie, że od dłuższego czasu walczył z tym, co do niej czuje. Presja otoczenia i duch poprzedniej partnerki sprawiały, że bał się zrobić krok naprzód.

"Bardzo mocno wypierałem z siebie to, co czuję. Właśnie ta presja sprawiała nawet, że na początku trzymałem do Ciebie dystans mocny, mimo tego, że spodobałaś mi się bardzo" – wyznał szczerze Tobiasz.

Dla Marty to wyznanie było kluczowe, ale nie pozbyło się jej głównej obawy: co stanie się, gdy Weronika nagle przekroczy próg willi?

"Hotel Paradise 12", odc. 28. Test lojalności: "Przywitałbyś ją pocałunkiem?"

Marta nie zamierzała brać słów Tobiasza za pewnik bez sprawdzenia najtrudniejszego scenariusza. Zapytała wprost, jak zachowałby się, gdyby Weronika wróciła do gry. Czy pożegnalny pocałunek, którym obdarzył Werkę na odchodne, doczekałby się kontynuacji?

Odpowiedź Tobiasza była krótka i stanowcza: "Nie". Chłopak zadeklarował, że przedstawiłby Weronice swój nowy punkt widzenia i wyjaśnił, że to Marta jest teraz jego priorytetem. Zapewnił, że nie bierze już pod uwagę scenariusza, w którym zmienia zdanie.

"Hotel Paradise 12", odc. 28. Cel jest jeden: Finałowa kula

Rozmowa, która zaczęła się od wyjaśniania uczuć, szybko przeszła w fazę twardej strategii. Tobiasz i Marta nie chcą być tylko parą, która jakoś przetrwa Rajskie Rozdanie. Ich ambicje sięgają znacznie dalej.

"Musimy tworzyć silną parę. Idziemy po finał. Idziemy po kulę" – ogłosiła Marta.

Wygląda na to, że Bartek i inni mieszkańcy willi mają powody do niepokoju. Jeśli Tobiasz rzeczywiście dotrzyma słowa i nie ugnie się nawet w obliczu ewentualnego powrotu Weroniki, ta para może stać się najtrudniejszym przeciwnikiem w drodze do finału.

Autorka/Autor: DG