Roksana z "HP 12" wybuchła przy wszystkich. Maks usłyszał mocne słowa [PRZED EMISJĄ W TV]
- Co wydarzyło się w 14. odcinku "Hotelu Paradise 12"
- Dlaczego Roksana i Maks się rozstali
"Hotel Paradise 12", odc. 14. Bitwa o klimatyzację
Wszystko zaczęło się od wzajemnych oskarżeń o brak empatii i dbania o zdrowie partnera. Roksana, wyraźnie przemarznięta i roztrzęsiona, zarzuciła Maksowi, że przez jego upór przy włączonej klimatyzacji zaczęła chorować.
"Ja śpię w kapturze, jak debil, w bluzie, a ty nie chcesz mnie nawet wysłuchać" – wyrzuciła mu prosto w twarz.
Maks nie pozostał jej dłużny, twierdząc, że to on idzie na ustępstwa i gdyby naprawdę chciał, włączyłby klimatyzację na jeszcze niższą temperaturę. Według niego Roksana powinna po prostu szczelniej przykryć się kołdrą, zamiast robić mu wyrzuty przy całej grupie.
"Hotel Paradise 12", odc. 14. "O wszystko mnie atakujesz!" – Roksana wybucha
Zimno w pokoju okazało się jednak tylko wierzchołkiem góry lodowej. W przypływie złości Roksana wyciągnęła kolejne pretensje, które Maks rzekomo kierował pod jej adresem. Okazuje się, że kością niezgody są nawet... zwierzęta i to, jak dziewczyna na nie reaguje.
"I o zwierzęta mnie atakujesz, o wszystko k***a mnie atakujesz" – wykrzyczała zapłakana uczestniczka. Przed całą grupą, nie zostawiając pola do negocjacji, ogłosiła: "Nie chcę być z tobą w parze".
"Hotel Paradise 12": Czy to koniec drogi dla Maksa i Roksany?
Maks wydaje się kompletnie nie rozumieć skali problemu, bagatelizując uwagi partnerki o jej złym samopoczuciu. Z kolei dla Roksany brak wsparcia w tak prozaicznej kwestii jak temperatura w pokoju stał się dowodem na to, że w tej relacji nie ma miejsca na szacunek.
Po tak ostrym starciu i publicznej deklaracji Roksany, ich wspólna przyszłość w programie wisi na włosku. Czy Maks spróbuje jeszcze ratować tę relację, czy może oboje zaczną szukać ratunku u innych mieszkańców willi?