"Hotel Paradise 12", odc. 13. "Marketing" na randce i brak sprzeciwu Magdy
Roksana, ze swoją specyficzną i niemal rozbrajającą szczerością, nie zamierzała niczego ukrywać. Potwierdziła, że razem z Oliwią na randce przedstawiły Magdę w samych superlatywach. Magda przyjęła to z zaskakującym spokojem – zamiast złości czy pretensji, na jej twarzy pojawiło się raczej zainteresowanie. Fakt, że wpadła w oko nowemu chłopakowi, który dodatkowo ma immunitet, wyraźnie jej pochlebia i daje nowe pole do manewru.
Prawdziwy konkret padł jednak w momencie, gdy Magda zapytała otwarcie, czy Roksanie byłoby na rękę, gdyby Bartek faktycznie ją wybrał. Roksana bez wahania przytaknęła, dając do zrozumienia, że tylko czeka na moment, w którym Andrzej zostanie singlem. Dla niej sprawa jest czysta – chce Andrzeja i nie zamierza udawać.
"Hotel Paradise 12", odc. 13. Roksana pod ścianą. Andrzej to "być albo nie być"
Szczerość Roksany wynika z jej bardzo trudnej sytuacji w willi. Dziewczyna nie ukrywa, że z Maksem kompletnie jej nie po drodze i chłopak absolutnie nie jest w jej typie. Co więcej, nawet wejście Bartka – mimo że wizualnie jej odpowiada – nie zmieniło jej nastawienia. Nowy uczestnik nie zdołał jej zachwycić, co sprawia, że Andrzej stał się dla niej jedyną i ostatnią szansą na stworzenie w hotelu relacji, która nie byłaby wymuszona.
"Hotel Paradise 12", odc. 13. Co to oznacza dla Andrzeja?
Spokój, z jakim Magda przyjęła plan Roksany, powinien dać Andrzejowi do myślenia. Jej brak sprzeciwu wobec "reklamy" u nowego uczestnika sugeruje, że Magda bierze pod uwagę różne scenariusze. Jeśli Bartek, uzbrojony w immunitet, faktycznie do niej podejdzie, Andrzej zostanie singlem – a wtedy na jego drodze stanie zdeterminowana Roksana.
Czy Andrzej doceni szczerość Roksany, jeśli jego dotychczasowa relacja legnie w gruzach? Jedno jest pewne: w tej grze nikt już nie udaje, a spokój Magdy może być dla Andrzeja bardziej niebezpieczny niż otwarta awantura.
Autorka/Autor: DG
Źródło zdjęcia głównego: crab