Czy można ocenić aktora po jednym odcinku serialu? Czy technologia faktycznie ułatwiła pracę w filmie i teatrze? Ireneusz Czop opowiada o tym, jak zmieniało się aktorstwo, nawiązując do czasów, gdy każdy błąd był kosztowny, a precyzja i dykcja decydowały o być albo nie być na ekranie.
- Jak wyglądała praca na planie kilka lat temu?
- Jak na planie zachowywał się Janusz Gajos?
Zobacz materiał wideo na górze strony.
"interAKCJA. Starcie pokoleń". Jak wyglądał kiedyś plan filmowy
Ireneusz Czop i Ina Sobala byli gośćmi cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń", który prowadzi Małgorzata Czop. Aktorzy rozmawiali m.in. o tym, jak zmieniło się tempo pracy na planie filmowym. Technologia pozwoliła na szybsze działanie.
"Jest chyba trudno powiedzieć, na przykład po jednym odcinku jakiegoś serialu, czy ktoś jest dobrym aktorem, czy złym" – zauważył Ireneusz Czop. Kiedyś jednak technologia wymuszała na aktorach znacznie większą precyzję.
"Pisałam pracę o Agnieszce Holland i jej "Aktorach prowincjonalnych". Widziałam, jak to wszystko wyglądało. Kamery były ogromne. Trzeba było wyciemnić każdy pokój. Nie było tak jak teraz, że postawi się światełko i jakoś to się dźwignie" - powiedziała Ina Sobala.
Nie można było pozwolić sobie na błędy, bo poprawki były kosztowne i czasochłonne. "Nie wiemy, który dubel będzie wzięty. Nie możemy sobie pozwolić na to, że źle staniemy. Nie w tym światełku, co trzeba" - dodał Czop. "Pamiętam, że to były bardzo stresujące rzeczy dla młodych ludzi."
"interAKCJA. Starcie pokoleń". Ireneusz Czop wspomina pracę z Januszem Gajosem
Ireneusz Czop opowiedział również o swoich doświadczeniach pracy na planie. Wspominał swoje początki, kiedy po raz pierwszy spotkał się aktorami starszymi i z dużo większym dorobkiem. Aktor przywołał swoje pierwsze zetknięcie z Januszem Gajosem: "Siedział, a właściwie spał, na tyłach wytwórni w Łodzi i czekał na nagrywanie jakichś tam kwestii do filmu. I nie mogłem uwierzyć, że on śpi."
Dla młodego aktora niewiarygodne było to, że można się tak zupełnie wyciszyć, a potem po prostu wstać i wykonać swoje zadanie.
Czytaj także: Mikołaj Roznerski pierwszy raz poprowadzi teleturniej. Niedawno zbudował dom marzeń. Co jeszcze o nim wiemy?
Autor: Małgorzata Czop