Zofia Zborowska-Wrona mierzyła się z atakami stalkera. "Byliśmy z tym nawet w sądzie"

Zosia Zborowska-Wrona
Zofia Zborowska-Wrona wspomina babcie. Zdradziła, czym się zajmowały
Już 9 lutego 2026 roku na antenie TVN zadebiutuje premierowy odcinek serialu "Młode gliny". W obsadzie pojawiła się Zofia Zborowska-Wrona, która nie ukrywa, że w przeszłości miała liczne kontakty z policją. Powodem okazały się ataki stalkera, który uprzykrzał życie jej rodzinie. "Wypisywał jakieś strasznie niefajne rzeczy" - wyznała.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Z czym w przeszłości mierzyła się rodzina Zofii Zborowskiej-Wrony?
  • Jak z atakami stalkera poradziła sobie Zofia Zborowska-Wrona?

Zofia Zborowska-Wrona padła ofiarą ataków stalkera. Osoba znała jej rodzinę

Nie od dziś wiadomo, że osoby publiczne są obserwowane i niejednokrotnie mierzą się z obraźliwymi komentarzami odbiorców. Jeśli krytyka jest konstruktywna - nie stanowi problemu. Kłopot pojawia się w momencie, gdy internauci przekraczają każdą możliwą granicę.

W ostatnim czasie, na temat przykrej sytuacji w sieci, wypowiedziała się Zofia Zborowska-Wrona. W najnowszym wywiadzie dla Jastrząb Post ujawniła, że w czasie ciąży mierzyła się z atakami stalkera! Zarówno ona, jak i jej bliscy byli nękani przez anonimową osobę, która publikowała obsesyjne treści, ingerując w ich prywatność.

Mieliśmy hejtera, który, nie wiadomo dlaczego, przyczepił się do nas i wypisywał jakieś strasznie niefajne rzeczy na nasz temat. To było obsesyjne. Ja wtedy byłam w ciąży i widać, że ta osoba znała jakieś historie z naszego życia
- wyznała.
Zofia Zborowska-Wrona
Zofia Zborowska-Wrona
Źródło: MWMEDIA

Zofia Zborowska-Wrona rozwiązała sprawę ze stalkerem? Prawda wyszła na jaw

W dalszej części rozmowy, Zofia Zborowska-Wrona ujawniła, że już od początku pojawienia się problemu podjęła pierwsze kroki w celu identyfikacji stalkera. Sprawa została zgłoszona na policję i trafiła na drogę sądową, jednakże nie udało się ustalić sprawcy. Jak podkreśliła - dochodzenie prawdy w świecie anonimowości internetowej wciąż stanowi ogromny problem.

Poszłam na policję, zgłaszaliśmy to, byliśmy z tym nawet w sądzie. Finał jest taki, że nie wiem, czy hejter się przestraszył, ale nie do końca udało się go namierzyć. Ucichło. To nie jest łatwe, żeby w tych czasach przez portale namierzyć taką osobę
- podsumowała.
Zofia Zborowska-Wrona
Zofia Zborowska-Wrona
Źródło: X-NEWS

CZYTAJ TEŻ: Lekko, modnie i z głową. Jak spakować się w 8 kg na city break?