- Kim był Andrzej Nardelli i jak zginął?
- Jak wyglądał związek Magdy Umer i Andrzeja Nardellego?
- Jakie piosenki Umer i Nardelli wykonywali razem?
Kim była Magdalena Umer?
Magdalena Umer była jedną z tych artystek, które nie tylko śpiewały, ale także opowiadały historie. Jej interpretacje utworów Agnieszki Osieckiej, Jeremiego Przybory czy Wojciecha Młynarskiego stały się wzorcem dla kolejnych pokoleń wykonawców. Debiutowała pod koniec lat 60., szybko zdobywając uznanie za wyjątkową muzyczną wrażliwość i sceniczną skromność, która urzekała publiczność.
Była nie tylko piosenkarką, ale również scenarzystką, reżyserką, autorką widowisk poetyckich i współautorką wielu artystycznych projektów. Ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim, a w 2020 roku została wyróżniona prestiżową Nagrodą 100-lecia ZAiKS-u za wkład w kulturę polską.
Historia tragicznej miłości Magdaleny Umer
Magda Umer i Andrzej Nardelli poznali się na początku lat 70., gdy oboje dopiero wchodzili do świata sztuki. Ona - delikatna, utalentowana polonistka, świeżo po debiucie w kabarecie swoich szkolnych kolegów. On - zjawiskowy aktor, najmłodszy Kordian w historii Teatru Narodowego, pełen uroku i młodzieńczej charyzmy.
Tworzyli parę, która przyciągała spojrzenia. "Jakieś szczęście od nas biło" - wspominała po latach Magdalena Umer. Razem śpiewali, razem występowali, razem marzyli. On wybrał bladoniebieską tkaninę na jej sukienkę na opolski festiwal, ona czarny aksamit na jego garnitur. Mieli spotkać się w Opolu 11 czerwca 1972 roku.
Do tego spotkania jednak nigdy nie doszło.
Tego dnia Andrzej Nardelli postanowił wykąpać się w Narwi, miał ochotę popływać. Gdy spuszczono wodę ze zbiornika retencyjnego, nie słyszano ostrzeżeń... Potężna fala porwała go. Nie miał szans na ratunek, utopił się. Miał zaledwie 25 lat.
Jego śmierć stała się wstrząsem dla świata kultury. Przed Teatrem Narodowym płakały dziewczyny, kładąc kwiaty pod jego fotografią. W Opolu Magda Umer zaśpiewała sama "O niebieskim pachnącym groszku", a orkiestra, słuchając jej przejmującej interpretacji, miała łzy w oczach.
Magdalena Umer nawet po latach mówiła o ukochanym z bólem
Choć minęły dekady, Magdalena Umer nigdy nie zapomniała o Andrzeju Nardellim. Oboje mieli wspólną przyszłość, choć sami rzadko o niej mówili. O planach ślubu wspominała po latach matka aktora - sama Magdalena Umer uparcie milczała.
W 1993 roku zrealizowała film dokumentalny "Andrzej. Wspomnienie o Andrzeju Nardellim", przyznając, że dopiero po latach była w stanie wrócić do tamtego bólu.
Andrzej miał najpiękniejszy uśmiech na świecie. Przychodził zawsze po mnie, wsiadaliśmy do autobusu i uczyliśmy się wierszy. Ludzie zwracali na nas uwagę. Byliśmy promienną parą, jakieś szczęście od nas biło- wspominała.
"Stoi mi w oczach jak łzy" - pisała w 2017 roku, w dniu, w którym Andrzej Nardelli obchodziłby 70. urodziny.
Autorka/Autor: Monika Olszewska
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA