- Weronika Rosati o życiu w USA
- Weronika Rosati - kariera i życie prywatne
- Weronika Rosati odsłania kulisy przeprowadzki do Stanów Zjednoczonych
Weronika Rosati o życiu w USA
Weronika Rosati wyjechała do Stanów Zjednoczonych niedługo po 20. urodzinach. Decyzja o przeprowadzce wymagała od niej ogromnej odwagi i samodzielności, bo mimo sukcesów w Polsce już na początku swojej kariery, aktorka musiała stanąć twarzą w twarz z realiami amerykańskiego przemysłu filmowego.
"Mówiliśmy Weronice: "Słuchaj, spróbuj może w Polsce. Może spróbuj w Łodzi, w szkole filmowej". Odpowiadała: "Nie jesteście rodziną filmową, kompletnie nie macie nic wspólnego z tym środowiskiem". Teatr ją mniej interesował niż film, może dlatego, że lepiej czuje się przed kamerą niż przed żywą publicznością. Jeszcze w liceum zaczęła naukę aktorstwa w Szkole Aktorskiej Państwa Machulskich. Po maturze dostała się na teatrologię w Akademii Teatralnej w Warszawie i na wydział aktorski w łódzkiej filmówce. Wybrała Łódź" - mówiła Teresa Rosati w rozmowie z portalem plejada.pl.
Co o wyjeździe i skoku na głęboką wodę mówi sama zainteresowana?
"Wyjechałam daleko od domu i byłam zdana sama na siebie. (...) Zwłaszcza że przeżywałam wtedy złoty czas Polsce. Byłam po "Pitbullu", miałam okładki i kontrakty reklamowe, ale wyszłam ze strefy komfortu. Chciałam iść drogą, którą sobie wymyśliłam" - wyjawiłą Weronika Rosati w rozmowie dla onet.pl.
Weronika Rosati odsłania kulisy przeprowadzki do Stanów Zjednoczonych
Choć początki były trudne, Weronika Rosati z czasem zdobyła doświadczenie w międzynarodowych produkcjach filmowych i telewizyjnych, a jej nazwisko pojawia się obok uznanych twórców i aktorów. Jej droga artystyczna w USA nabrała tempa i daje jej nowe możliwości zawodowe.
"Wyjechałam daleko od domu i byłam zdana sama na siebie. (...) Zwłaszcza że przeżywałam wtedy złoty czas Polsce. Byłam po "Pitbullu", miałam okładki i kontrakty reklamowe, ale wyszłam ze strefy komfortu. Chciałam iść drogą, którą sobie wymyśliłam" - powiedziała.
To jednak nie wszystko!
"Muszę podziękować moim wrogom, bo dzięki nim robię karierę w Stanach. Gdybym mogła przebierać tutaj w ofertach, nie zdecydowałabym się rzucić na głęboką wodę i szukać więcej możliwości za granicą, które spełniałyby mnie aktorsko. [...] Odnoszę wrażenie, że kiedy trafiam na amerykański plan, nikt nie ma opinii na mój temat, ani nie zastanawia się, jak mi się udało. W Polsce spotykam się rzadko, ale czasami z osobami, które są mi niechętne i wydaje im się, że mają prawo okazywać mi tę niechęć" - mówiła artystka.
Autorka/Autor: D.O.
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA