- Kiedy i gdzie zmarł Ozzy Osbourne?
- Co po śmierci ojca powiedziała Kelly Osbourne?
- Gdzie znajduje się mural poświęcony Ozzy'emu Osbourne'owi?
Wielka strata dla światowej muzyki. Odszedł legendarny muzyk Ozzy Osbourne
Świat brytyjskiej muzyki pogrążył się w żałobie. 22 lipca 2025 roku, w wieku 76 lat, odszedł wieloletni wokalista heavymetalowego zespołu Black Sabbath - Ozzy Osbourne. Legendarny muzyk zmarł w swojej luksusowej rezydencji w Buckinghamshire. Mimo błyskawicznej, dwugodzinnej akcji ratunkowej medyków, los okazał się bezlitosny.
Usłyszałem helikopter, który lądował w pobliżu domu Ozzy'ego. Natychmiast poczuliśmy, że to coś poważnego. Kiedy później dowiedzieliśmy się, że zmarł, potwierdziły się nasze najgorsze obawymówił jeden z mieszkańców w rozmowie z "Daily Mail".
Wiadomość o śmierci muzyka wstrząsnęła nie tylko fanami, lecz także najbliższą rodziną. Swojej rozpaczy nie kryła najmłodsza córka - Kelly Osborune, która miała bliską więź z ojcem.
Czuję się nieszczęśliwa, jestem tak smutna. Straciłam najlepszego przyjaciela, jakiego kiedykolwiek miałam- napisała w treści instagramowej relacji.
Warszawa oddała hołd Ozzy'emu Osbourne'owi. Niezwykły gest malarki
O niezwykłe upamiętnienie brytyjskiego piosenkarza pokusiła się także polska malarka - Magdalena Czyżykiewicz-Janusz. Artystka zdecydowała się na stworzenie wyjątkowego muralu przestawiającego portret wokalisty. Autorski projekt znajduje się na warszawskim Osiedlu Przyjaźń, na garażu niedaleko numeru 183.
A ten mural powstał z potrzeby serca, w hołdzie dla Ozzy'ego, którego głos towarzyszył mi przez lata – w buncie, w ciszy, w dojrzewaniu, w twórczości i w wielu bardzo osobistych chwilach.... Nade wszystko jednak z potrzeby serca, ciszy i światła, którego przez długi czas w sobie szukałam... nomen omen to portret Pana Mroku- zaczęła we wpisie na Facebooku.
Magdalena Czyżykiewicz-Janusz nie kryła, że mural ma dla niej osobiste znaczenie. Nie malowała go z myślą o poklasku, ani z oczekiwaniem na konkretne reakcje - był to po prostu spontaniczny wyraz uczuć, które trudno ubrać w słowa.
To było bardzo osobiste malowanie. Bez oczekiwań. Po prostu: gest. Tym bardziej jestem wzruszona tym, co się wydarzyło. Waszymi reakcjami. Słowami. Obecnością. Nie spodziewałam się takiego odzewu... (...) Let the music never die- podsumowała.
CZYTAJ TEŻ: Sekret Ozzy'ego Osbourne'a ujrzał światło dzienne. O tym fakcie wiedzieli nieliczni
Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images North America