Viki Gabor o tajemniczym zniknięciu z sieci i romskim ślubie z ukochanym. "Jestem szczęśliwa"

Viki Gabor
Viki Gabor o kulturze romskiej
Źródło: TVN
Viki Gabor podczas ostatniej wizyty w "Dzień Dobry TVN" odniosła się do zamieszania, jakie narosło wokół jej życia prywatnego. Wokalistka opowiedziała o tajemniczym zniknięciu z sieci i powiedziała prawdę o ślubie z Giovannim Trjoankiem.

Viki Gabor tłumaczy się ze zniknięcia z sieci. Została "porwana"?

Viki Gabor w ostatnim czasie wzbudza szczególne zainteresowanie mediów. Wszystko dlatego, że 18-letnia piosenkarka pod koniec 2025 roku wzięła romski ślub razem ze swoim narzeczonym, Giovannim Trojankiem. O całym fakcie poinforował dziadek pana młodego, muzyk Bogdan Trojanek. Dowiedzieliśmy się wówczas, że ukochany wokalistki, zgodnie z tradycją, "porwał" swoją wybrankę.

Viki Gabor potwierdziła te doniesienia. Wytłumaczyła, że się zaręczyła i jest szczęśliwa. Potem jednak w sylwestra nieoczekiwanie usunęła wszystkie swoje posty z Instagrama. To sprawiło, że fani artystki zaczęli się o nią martwić. Po tygodniu Viki Gabor wróciła do sieci, jedak nie skomentowała szerzej swojego zniknięcia. Teraz w rozmowie z "Dzień Dobry TVN" podkreśliła, że nie stało się jej nic złego i wszystko było dokładnie zaplanowane.

To też jest plan. To było zaplanowane parę miesięcy przed sylwestrem, więc to nie wyszło "tak o, po prostu". Jest to częścią mojego planu
- tłumaczyła.

Viki Gabor na temat ślubu z ukochanym

Viki Gabor dodała, że nie przejmuje się tym, co obecnie piszą o niej w mediach. Nie zwraca także uwagi na wzmożone wyraźnie zaiteresowanie jej osobą.

Totalnie nie zwracam na to uwagi. Ja mam strasznie dużo roboty na głowie. Dużo pracuję. Totalnie to ominęłam. Ja tego nie czytam.

Na koniec Viki Gabor odniosła się bezpośrednio do ślubu z narzeczonym. Podkreśliła, że nie lubi upubliczniać swojego życia prywatnego i nie zamierza o tym rozmawiać. Zapewniła jednak po raz kolejny, że jest bardzo szczęśliwa.

Nie wiem, no, słuchajcie, jestem szczęśliwa i myślę, że to jest najważniejsze. Ja jestem takim typem osoby, która nie mówi za bardzo o swoim życiu prywatnym, bo każda osoba chce zachować swoją prywatność. Tym bardziej, że ja mam wrażenie, że nikogo to nie obchodzi. Ja tworzę muzykę, jestem tu po to, żeby śpiewać, pisać, a nie żeby mówić o tym, jak będzie wyglądać mój ślub. Myślę, że to jest bardzo ważne, żeby odnaleźć swoją połówkę, bo każdy człowiek tego potrzebuje
- mówiła Viki Gabor.