Stanisław Linowski o Tomaszu Kocie. "Poszlibyśmy za nim. Przerażające, jak bardzo dobrze gadał" [TYLKO U NAS]

DOZA-73
Stanisław Linowski o Tomaszu Kocie
Stanisław Linowski przyznaje, że na planie "Niebo. Rok w piekle" Tomasz Kot wywoływał w ekipie coś na pograniczu zachwytu i niepokoju. – Kończyliśmy scenę i mówiliśmy: przecież on dobrze gada. Poszlibyśmy za nim – podkreśla aktor. Opowiada, jak Kot nieświadomie stał się "przewodnikiem" całej ekranowej sekty.

Jak pracowało się z Tomaszem Kotem przy serialu "Niebo. Rok w piekle"?

Stanisław Linowski zagra główną rolę w serialu "Niebo. Rok w piekle". Aktor wcielił się w Sebastiana, młodego mężczyznę, który staje na rozstaju dróg. Rozwiązaniem jego trudnej sytuacji okazuje się Piotr i "Niebo". To tam odnajduje oazę spokoju i ludzi, którzy go rozumieją. Guru sekty zagrał Tomasz Kot.

Choć pytany, czy Kot był liderem na planie „Niebo. Rok w piekle”, Stanisław Linowski od razu prostował, że nie w klasycznym znaczeniu tego słowa. Zaraz potem dodał jednak coś, co mówi o atmosferze na planie znacznie więcej.

- Był najważniejszą osobą, ponieważ on tworzył tę sektę, więc my wszyscy od razu weszliśmy w to jako cała grupa — przyznał.

Stanisław Linowski
Stanisław Linowski

To właśnie w tej wspólnej, grupowej dynamice zaczęło dziać się coś, co Linowski określił jako "magiczne".

Zaczęliśmy na niego patrzeć z takim zachwytem
wspominał

Aktor opisał, jak siła postaci granej przez Tomasza Kota — charyzmatycznego lidera sekty — zaczęła działać także na nich, filmowych wyznawców.

 To, co mówił… to jest też przerażające. My nawet jako aktorzy łapaliśmy się na tym, jak miał sceny dłuższych monologów, gdzie tłumaczył nam, na czym polega świat... nagle gdzieś na papierosie mówiliśmy: ‘Jezus, przecież on… przecież on dobrze gada'
dodał Linowski

Na pytanie, czy w realnym życiu mogliby dać się porwać tej energii, odpowiada bez wahania: "Poszlibyśmy za nim".

"Niebo. Rok w piekle" - ile odcinków, kiedy premiera?

6-odcinkowa produkcja zadebiutuje w serwisie HBO Max w piątek 26 grudnia.