Renata Przemyk 25 lat temu adoptowała córkę. "Chcieli mnie zdyskredytować"

Renata Przemyk
Wspólne Kolędowanie: Renata Przemyk w kolędzie "Oj maluśki"
Renata Przemyk 25 lat temu adoptowała córkę. Słynna wokalistka zdecydowała się na ten krok, mimo że nie miała wówczas partnera. Bardzo jednak pragnęła, by zostać mamą. Cała procedura adopcji przypominała piekło.

Renata Przemyk zdecydowała się na samotną adopcję

Renata Przemyk to jedna z najbardziej uznanych wokalistek, która zawsze chroniła informacji o swoim życiu prywatnym. Lata temu o gwieździe zrobiło się jednak głośno ze względu na jej decyzję dotyczącą macierzyństwa. Renata Przemyk nie miała bowiem partnera, a mimo to w wieku 36 lat zdecydowała się na samotną adopcję córki.

Rozpoznawalność zaczęła mnie uwierać. Nie wiedziałam, czy ktoś jest dla mnie miły, bo mnie rozpoznał, czy po prostu się podobam. Żyłam od płyty do płyty, od koncertu do koncertu, w międzyczasie skończyłam studia, a w wolnym czasie zaszywałam się z książką. To był mój świat
- opowiadała Renata Przemyk w książce "Sama. Rozmowy o samotnym macierzyństwie".

Renata Przemyk podkreśliła, że rozpoznawalność skutecznie zniechęcała do niej potencjalnych partnerów. W pewnym momencie poczuła, że chce zostać matką.

Nikt sensowny nie uparł się, żeby przebić się przez mur i swoją cierpliwością i miłością przekonać mnie do wspólnego życia. Nikt sensowny. Lata leciały i tak uświadomiłam sobie, że jestem w takim dziwnym momencie życia. Niby jest dobrze. Uważałam, że przyjdzie czas na wszystko.

Renata Przemyk przeszła przez adopcyjne piekło

Renata Przemyk miała ugruntowaną pozycję zawodową i dobrą sytuację finansową, a mimo to sam proces adopcji nie był dla niej łatwy.

Do domu przyjechało dwoje psychologów. Moja mama — prosta kobieta — była zszokowana tym, w jaki sposób przeprowadzana była ta rozmowa. Wyglądało na to, że robią wszystko, żeby mnie zniechęcić, ale też zdyskredytować. Nie będę tu przytaczać konkretnych pytań, ale gdyby rodzice biologiczni spełniali chociaż niewielką część warunków, jakie się stawia tym adopcyjnym, dzieci miałyby cudowne życie. Fakt, że to wszystko się udało, do tej pory uważam za cud. Ale ja generalnie jestem wierząca
- wspominała.

Renata Przemyk była między innymi także wypytywana, czy sama nie mogła urodzić biologicznego dziecka. Artystka nie chciała jednak płodzić potomka z przypadkowym mężczyzną, bez miłości. Musiała się więc tłumaczyć ze swoich decyzji.

Nie miałam żadnych medycznych przeciwwskazań do ciąży. Natomiast nie wyobrażałam sobie pójść z kimś do łóżka tylko po to, żeby mieć dziecko. Tak samo, jak skorzystać z banku spermy i dać się zapłodnić obcym nasieniem. Nie potępiam takich wyborów. Ale ja tego nie czułam. To decyzja, która musi być podjęta w zgodzie ze sobą. To decyzja na całe życie
- tłumaczyła.
Renata Przemyk
Renata Przemyk
Źródło: KAPIF

Renata Przemyk o relacjach z dorosłą córką

Od momentu adopcji minęło już 25 lat. Jakiś czas temu Renata Przemyk opowiedziała o relacji ze swoją córką.

Jest bardzo niezależną, mądrą dziewczyną i nie ma potrzeby dostosowania się, dopasowania na siłę do jakichś standardów. Młode pokolenie podlega teraz ogromnej presji. Jest nacisk na określone trendy, rodzaj wyglądu, gadżety, zachowywanie się. I hejt, który może zabić
- mówiła w rozmowie z WP Kobieta.