- Co Nikodem Rozbicki myśli o Sylwestrze
- Dlaczego nie lubi sylwestrowej presji imprezowania
- Jak aktor świętuje wejście w nowy rok
- Dlaczego apeluje, by nie strzelać fajerwerkami
Nikodem Rozbicki o planach na Sylwestra
Nikodem Rozbicki przyznaje, że Sylwester od zawsze budzi w nim mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo ceni symbolikę tej nocy, z drugiej zupełnie nie odnajduje się w jej hałaśliwej oprawie. Aktor mówi wprost, że najbardziej podoba mu się sam moment przejścia z jednego roku w drugi.
– Z Sylwestrem mam tak, że bardzo lubię fakt zmiany nowego cyklu, wejścia w nowy rok – stwierdził.
To właśnie ta chwila refleksji i nowego początku jest dla niego najważniejsza. Nie oznacza to jednak, że automatycznie chce ją świętować w tłumie i przy głośnej muzyce. Rozbicki nie ukrywa, że cała otoczka Sylwestra bywa dla niego zwyczajnie męcząca.
Aktor jasno nazywa to, co mu przeszkadza najbardziej.
– Natomiast nie lubię tej całej chucpy, która jest związana z Sylwestrem. Że musi być najwspanialsza impreza – mówi bez ogródek.
Zwraca uwagę na presję, która co roku wraca jak bumerang, że trzeba mieć plan, trzeba się bawić, trzeba być zachwyconym.
Nikodem Rozbicki dystansuje się od tego podejścia i podkreśla, że od dłuższego czasu wybiera zupełnie inną drogę. Zamiast wielkich wydarzeń stawia na ciszę i spokój. To dla niego sposób, by wejść w nowy rok w zgodzie ze sobą, a nie z oczekiwaniami innych.
Więc od dłuższego czasu raczej na spokojnie spędzam Sylwestra– powiedział aktor.
Czytaj też: Kultowa akcja "Podaruj Misia" Fundacji TVN ma 20 lat! Tak wyglądają pluszaki zaprojektowane przez dzieci
Nikodem Rozbicki apeluje o niestrzelanie fajerwerkami
W swojej wypowiedzi Nikodem Rozbicki poruszył także temat, który co roku wywołuje sporo emocji. Aktor jasno deklaruje, że nie korzysta z fajerwerków i nie zamierza tego zmieniać.
– A na pewno nie strzelam. Polecam, żeby nie strzelać w Sylwestra. To zdanie pada bez zawahania i prowadzi do wyraźnego apelu. Robi to więcej złego niż dobrego – apelował.
Nikodem Rozbicki podkreśla, że jego stanowisko nie wynika z chwilowej mody, ale z przekonania o realnych konsekwencjach. Jak zaznacza, to głos rozsądku, który coraz częściej słychać także wśród ludzi ze świata kultury i mediów.
Czytaj też:
- Nie istnieje bezpieczna dawka. Cała prawda o alkoholu i jego wspływie na życie, zdrowie oraz relacje z bliskimi
- Krok po kroku do życia bez dymu. Jak skutecznie rzucić palenie i wytrwać?
- Jak uporządkować strych krok po kroku?
Reporter: Kamila Jamrożek