Marek Kondrat zachwycająco o roli Rzeckiego w "Lalce" i powrocie do aktorstwa. "Dotknął mnie piorun"

Marek Kondrat
Marek Kondrat i Marcin Dorociński o rolach w megaprodukcji "Lalka"
Już we wrześniu 2026 premiera megaprodukcji "Lalka". TVN S.A. jest koproducentem projektu. W obsadzie filmu znalazły się największe gwiazdy polskiego kina - w tym Marek Kondrat. Aktor w studio "Dzień Dobry TVN" opowiedział o powrocie do zawodu oraz o roli Ignacego Rzeckiego, którą przyjął z ogromną radością.
Z artykułu dowiesz się:
  • Kogo w "Lalce" zagrał Marek Kondrat?
  • Czy Marek Kondrat wrócił do aktorstwa?

Marek Kondrat o powrocie do aktorstwa i roli Rzeckiego w "Lalce"

Marek Kondrat zapowiadał, że kończy z aktorstwem. Choć grał w reklamach, to nie zamierzał wracać na plan filmowy. Zapytany o to przez Marcina Prokopa w "Dzień Dobry TVN" odparł, że "Lalka" to wyjątowa produkcja, dla której postanowił zrobić wyjątek.

"To jest moja ulubiona powieść, rzeczywiście. Mija długi czas, odkąd pożegnałem się z zawodem, że tak powiem i mnie tknęło, że skoro taka produkcja jest organizowana i producent Radek Drabik zwraca się do mnie z tą ofertą, to to jest po prostu zrządzenie losu, z którego trzeba korzystać, bo potem już może nie być tej szansy" - stwierdził z uśmiechem.

Aktor stwierdził, że ma sporo wspólnego z Rzeckim, który łączy przeszłość z nowoczesnością. Zachęcił do obejrzenia "Lalki" z uwagi na świeże podejście twórców filmu do historii opowiedzianej w powieści.

"'Lalka' jest też taką powieścią, która jest na przełomie wydarzeń bardzo ważnych. Kończy się romantyzm, zaczyna się pozytywizm. [...] Ona jest tak nieprawdopodobnie aktualna. Wytrzymuje każdy czas, więc to, co dzisiaj pokażemy w tym filmie, będzie niewątpliwie obserwacją współczesną" - dodał w programie.

Poznaj szczegóły o produkcji, dacie premiery i obsadzie "Lalki"

Marek Kondrat o zmianach na planie filmowym. Nawiązał do pracy przy "Lalce"

Marek Kondrat opowiedział o emocjach związanych z powrotem na plan filmowy. Podkreślił, że udział w "Lalce" jest dla niego bardzo znaczący i wyjątkowy. Aktor wspominał, jak dawniej wyglądała praca na planie, wyjaśnił różne zawiłości techniczne i zauważył, jaki komfort obecnie mają aktorzy na planach.

"Pewne rzeczy zostają i są nieuniknione. Po prostu masz to w mięśniach, wiesz, po prostu jak się poruszać po planie filmowym. Natomiast zmieniła się technika, zmieniła się forma pobytu, zmieniło się wszystko, co dotyczy, że tak powiem, otoczenia, ale także komfortu aktora, przebywania na planie. Pamiętam czasy, kiedy siedzieliśmy w bruździe i czekaliśmy aż przyjedzie termos taki wojskowy z jakąś grochówką i z kawałkiem chleba, żebyśmy mogli coś w ciągu dnia zjeść, przecież jakieś toalety za rogiem chałupy i tak dalej. To jest zupełnie inny czas. To jest zupełnie inny komfort. Nie mówiąc o tym, że z tak zwanych moich czasów, pamiętam, taką główną determinacją była taśma filmowa po prostu. Ograniczona jej ilość. Gram w reklamach i mam do czynienia z czymś takim, ale jednak reklama to jest co innego, to jest inny wymiar. Natomiast tutaj zadziwiająca jest taka dowolność powtórzeń, możliwości wejścia w jakimś momencie, braku ograniczeń. Byłem zawsze przyzwyczajony do ograniczenia ilości dubli, powtórzeń. To nas inaczej mobilizowało" - opowiedział.

Dorota Wellman zapytała Marka Kondrata o to, czy tęsknił za planem filmowym. Aktor podkreślił, że to za dużo powiedziane, ale udział w "Lalce" jest bliski jego sercu.

Nie powiem, żebym strasznie tęsknił. Ale jak dotknął mnie piorun po prostu, to człowiek otwiera serce. Po prostu tak się dzieje.