- Co łączyło Justynę Steczkowską i Grzegorza Ciechowskiego?
- Czy Justyna Steczkowska i Grzegorz Ciechowski mieli romans?
- Jak Justyna Steczkowska odniosła się do plotek o romansie z liderem Republiki?
Jak Justyna Steczkowska poznała Grzegorza Ciechowskiego?
Justyna Steczkowska to jedna z najbardziej charakterystycznych i cenionych wokalistek polskiej sceny muzycznej. Wybuch jej popularności nastąpił w latach 90., gdy pojawiła się w programie "Szansa na sukces", a potem reprezentowała Polskę na Eurowizji w 1995 roku.
W momencie, gdy Justyna Steczkowska dopiero stawiała pierwsze kroki w branży, Grzegorz Ciechowski był już legendą — liderem Republiki, jedną z najważniejszych postaci polskiego rocka. Dostrzegł drzemiący w niej potencjał. Wyprodukował jej pierwsze albumy "Dziewczyna szamana" i "Naga", a część tekstów napisał pod pseudonimem Ewa Omernik. Stał się dla niej kimś więcej niż mentorem — był przewodnikiem po świecie profesjonalnej muzyki.
Ich relacja, pełna twórczej energii, bliskości i godzin spędzonych w studio, szybko stała się pożywką dla mediów. Pojawiły się oskarżenia o romans, plotki o zauroczeniu i sugestie, że między nimi narodziło się coś więcej. Prawda okazała się jednak zupełnie inna.
Czytaj też: Kurczak na obiad? To prostsze, niż myślisz
Justyna Steczkowska szczerze o relacji z Grzegorzem Ciechowskim
W rozmowie z Magdą Mołek w podcaście "W moim stylu", Justyna Steczkowska otwarcie odniosła się do dawnych spekulacji. Pytana, czy kiedykolwiek była zauroczona liderem Republiki, odpowiedziała bez wahania:
Nie! Wyobraź sobie, że nie. Ja go bardzo lubiłam jako człowieka, podziwiałam jako mężczyznę, ale naprawdę nie podkochiwałam się w nim- zdradziła Justyna Steczkowska.
Artystka ujawniła również, że przez około trzy miesiące mieszkała z Grzegorzem Ciechowskim i jego partnerką Anną w Kazimierzu Dolnym. Nie z powodu uczucia, lecz samotności. Pracując nad debiutancką płytą, czuła się odizolowana od bliskich. To Grzegorz Ciechowski zaproponował jej dach nad głową i rodzinne wsparcie, którego wtedy potrzebowała.
Trafiłam na czas, gdy on był po rozwodzie z Małgosią Potocką i już był w związku z Anią i z tą Anią mieszkał w Kazimierzu Dolnym, mieli swoje dziecko... Byłam z nimi w domu przez prawie trzy miesiące dzień w dzień, bo pracowaliśmy nad płytą. Był uroczy, miły, spokojny, zabawny, ale naprawdę nie, nie podkochiwałam się w nim- zdradziła.
W programie "Dzień dobry TVN" zdradziła nawet, że lider Republiki codziennie rano chodził po świeży chleb, by wspólne śniadania mogły odbywać się jak w prawdziwym domu. Nie było w tym romansu - była wdzięczność i twórcza chemia, z której narodziły się jedne z najważniejszych płyt lat 90. 22 grudnia minie 24. rocznica śmierci artysty.
Czytaj też: Panele winylowe do kuchni. Jak wybrać podłogę, która przetrwa wszystko?
Autorka/Autor: Monika Olszewska
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA