Julia Chatys i Kazimierz Mazur pożegnali Bożenę Dykiel. "To po prostu była moja babcia" [TYLKO U NAS]

Now Open! (2)
Za co kochamy Marię Ziębę?
Śmierć BożenY Dykiel wstrząsnęła środowiskiem aktorskim. W poruszających słowach aktorkę pożegnali również Julia Chatys i Kazimierz Mazur, którzy od lat występują z nią na planie serialu "Na Wspólnej". W komentarzu dla redakcji tvn.pl podkreślili, że odchodzi nie tylko wybitna artystka, lecz także ciepły, troskliwy człowiek.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jak do śmierci Bożeny Dykiel odniosła się Julia Chatys?
  • Jak do śmierci Bożeny Dykiel odniósł się Kazimierz Mazur?

Julia Chatys nie kryła wzruszenia wspominając Bożenę Dykiel

Popularność Julii Chatys przyniosła jej rola Kasi Berg w "Na Wspólnej", w którą wciela się od 2012 roku. To właśnie na planie serialu poznała Bożenę Dykiel, czyli niezapomnianą Marię Ziębę - postać, która przez lata była sercem kultowego baru i całej serialowej rodziny.

Aktorka wspomina swój pierwszy dzień na planie:

- Doskonale pamiętam pierwszy dzień. Legendarny bar Ziębów. A za ladą ONA – Maria Zięba. Przywitała mnie słowami: 'Witaj w rodzinie, Jula!' - wyznała w komentarzu dla tvn.pl.

Jak przyznała, wtedy nie wiedziała jeszcze, że przez kolejne 13 lat będzie nie tylko jej serialową wnuczką, ale stworzy z nią prawdziwą, silną więź także poza kamerą Julia Chatys podkreśliła, że Bożena Dykiel interesowała się jej życiem, wspierała w trudnych momentach i zawsze przed rozpoczęciem sceny upewniała się, czy u młodszej koleżanki wszystko w porządku. Przeżywały razem ważne momenty — nawet serialowy ślub Kasi i Darka traktowały jak prawdziwe rodzinne wydarzenie.

Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że przez następne 13 lat dane mi będzie być jej wnuczką i stworzyć z nią silną więź nie tylko na ekranie, ale przede wszystkim poza nim. To po prostu była moja babcia, której ja nigdy nie miałam, a tak bardzo pragnęłam. Przeżywała ze mną trudności w szkole, kibicowała na studiach i nigdy nie zaczęła sceny, póki nie spytała się "czy wszystko u mnie w porządku, czy na pewno sobie radzę i czy jestem szczęśliwa". Nawet serialowy ślub Kasi i Darka przeżywałyśmy razem, jakby był moim własnym. Pani Bożenka po prostu zawsze była, trzymała za rękę i mówiła: "Nie słuchaj się, co ci mówią i radzą, siebie masz słuchać, swojego serca". Dziś macham do ciebie z dołu, droga babciu, ale wiem, że pewnego dnia znowu się zobaczymy, uściskam cię tak, jak pierwszego dnia i powiem: tak jak mówiłaś, słucham swojego serca
- wyznała Julia Chatys.
Julia Chatys
Julia Chatys
Źródło: MWMEDIA

Kazimierz Mazur również udzielił komentarza

Kazimierz Mazur z serialem "Na Wspólnej" związany jest od samego początku jego emisji, czyli od 2003 roku. W produkcji TVN wciela się w postać Kamila Hoffera - jednego z najbardziej charakterystycznych bohaterów serialu, którego widzowie obserwują od młodzieńczych lat aż po dorosłość. W komentarzu dla tvn.pl Kazimierz Mazur nie krył emocji.

- Odeszła wybitna aktorka, nasze dobro narodowe, Bożena Dykiel. Przede wszystkim kochana, ciepła, pomocna Bożena - wyznał.

Aktor podkreślił, że Bożena Dykiel była ogromnym wsparciem dla młodszego pokolenia artystów. Wspominał, że na planie otaczała ich opieką i dzieliła się doświadczeniem.

Pamiętam, jaką pomocą i opieką otoczyła nas - młode pokolenie aktorów. Tyle z aktora, ile pamięci po nim. Pozostaniesz w naszych sercach i pamięci
- dodał.

Słowa Kazimierza Mazura są kolejnym dowodem na to, jak wielkim autorytetem była Bożena Dykiel - nie tylko jako artystka z imponującym dorobkiem, lecz także jako człowiek, który potrafił wspierać innych poza światłem reflektorów.

Kazimierz Mazur
Kazimierz Mazur
Źródło: MWMEDIA
Bożena Dykiel
Bożena Dykiel

Czytaj także: Mieczysław Hryniewicz żegna Bożenę Dykiel. "Ona była słońcem"