Joanna Koroniewska w mocnych słowach odpowiedziała na hejt. Została nazwana "starą miotłą"

Joanna Koroniewska
"Ej, Stara!", odcinek 5.
Źródło: TVN Style
Joanna Koroniewska po raz kolejny udowodniła, że nie zamierza milczeć wobec hejtu. Aktorka ujawniła fragment prywatnej wiadomości, jaką otrzymała od internauty, i w mocnych słowach odniosła się do obraźliwych komentarzy dotyczących jej wyglądu i wieku.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Dlaczego Joanna Koroniewska została nazwana "starą miotłą"?
  • Jak Joanna Koroniewska odpowiedziała na hejt?

Joanna Koroniewska jest ofiarą hejtu

Joanna Koroniewska od lat jest jedną z najbardziej aktywnych gwiazd polskiego show-biznesu w mediach społecznościowych. Jej instagramowe treści, pełne humoru, dystansu i autoironii, przyciągają tysiące fanów, ale też regularnie stają się celem hejterów. Najczęściej uderzają oni w jej wygląd, wiek lub ciało.

Ostatnio jeden z internautów posunął się do wulgarnej uwagi na temat jej biustu. Zamiast złości czy usuwania komentarza po cichu, aktorka postanowiła odpowiedzieć publicznie. W ironicznym tonie zaznaczyła, że doskonale radzi sobie ze swoim wyglądem, jest zdrowa i spełniona, a opinia anonimowego komentatora nie ma dla niej większego znaczenia. Jej reakcja szybko zdobyła poparcie fanów, którzy docenili dystans i pewność siebie Joanny Koroniewskiej.

Czy trudno być atrakcyjną bez biustu? No jakoś sobie radzę Panie Andrzeju. Najważniejsze, że jestem zdrowa i mężowi się podobam!
- odpowiedziała na hejterską uwagę.
Joanna Koroniewska
Joanna Koroniewska
Źródło: MWMEDIA

Joanna Koroniewska odpowiedziała hejterom

Na tym jednak nie poprzestała. W kolejnym instagramowym wpisie Joanna Koroniewska szerzej odniosła się do zjawiska hejtu i przyznała, że mimo lat doświadczenia w branży, obraźliwe słowa wciąż potrafią ją poruszyć. Szczególnie gdy dotyczą wieku i wyglądu - tematów, które w przestrzeni publicznej często bywają używane jako narzędzie zawstydzania.

Aktorka ujawniła wiadomość prywatną od jednego z użytkowników, który nazwał ją m.in. "starą miotłą". Pokazała fragment jego wizerunku, częściowo zasłaniając twarz, jasno zaznaczając, że hejt zgłasza i blokuje, a granice są dla niej nienaruszalne. Podkreśliła, że takie ataki więcej mówią o osobach, które je wysyłają, niż o adresatach.

Joanna Koroniewska otwarcie napisała, że nie boi się wieku ani dojrzałości. Jej zdaniem prawdziwym problemem nie jest starzenie się, lecz brak empatii i wychowania. Zaznaczyła też, że jest otwarta na dialog i konstruktywną rozmowę, ale nie zamierza tolerować obrażania i przerzucania własnych frustracji na innych.

Dlaczego starość, dojrzałość to coś złego? Dlaczego? Przecież każdego z nas prędzej czy później to spotka... Ja nie jestem wyjątkiem w tej materii. Wyjątkiem nie są też ci z moim PESEL-em, którzy czasami mają mniej zmarszczek. Bo wszystkich nas to kiedyś spotka. Jeśli ktoś myśli, że "starość" ma mnie zawstydzić, to nie zna życia. Nie boję się wieku. Boję się tylko ludzi, którzy nie dorastają, mimo że mijają im lata. A starość nie boli. Brak wychowania boli zdecydowanie bardziej
- napisała Joanna Koroniewska.

Wpis aktorki wywołał szeroką dyskusję w sieci. Wielu internautów dziękowało jej za szczerość i za to, że głośno mówi o emocjach, które często towarzyszą ofiarom hejtu, nawet jeśli z pozoru wydają się one "odporne" i pewne siebie.

Dzisiaj rano dostałam od pana X taką wiadomość. Serce ciut drgnęło. Wyrzuciłam go. Zablokowałam. Ale to siedziało we mnie nadal. Bo jaki to problem. Niby żaden. A jednak... Niektórzy w wiadomościach próbują nas zranić. Ja im ogromnie współczuję, bo to świadczy tylko o nich. Hejt zgłaszam, twarz ukrywam, granice stawiam. Mam swoje życie, a nie czas na cudze frustracje. Jeśli ktoś nazywa drugiego człowieka "starym", "brzydkim" czy "gorszym", to mówi to wyłącznie o jego własnym lęku. Ludzie, którzy czują się dobrze ze sobą, nie ranią innych
- napisała.

Czytaj też: Tradycja w modzie. Klasyczne suszarki na pranie wciąż zachwycają Polaków