- Jarosław Boberek miał wypadek?
- Jakich urazów doznał Jarosław Boberek podczas wypadku?
- Jak dziś Jarosław Boberek opisuje to doświadczenie?
Jarosław Boberek miał poważny wypadek
W rozmowie z Pawłem Gołębskim Jarosław Boberek przyznał, że wypadek był jednym z tych wydarzeń, które stawiają człowieka na granicy życia i śmierci. Aktor nie ukrywał skali obrażeń i dramatyzmu sytuacji, choć, jak zaznaczył,nie chce epatować martyrologią.
Miałem wypadek, w którym mnie bardzo mocno skasowało. Właściwie z twarzy zostało mi tylko oko. Pogruchotały się tam kości. Byłem ewenementem w medycynie, bo przy tego typu urazach kości się rozpryskują. Robi się przysłowiowy "pędzel", a mi kości nosa wytrzymały to uderzenie i wbiły się w śródczaszkę. Nie ma co o tym opowiadać, bo to martyrologia niepotrzebna. W każdym razie, wszystko zawisło na włosku- wyznał Jarosław Boberek.
Choć wszystko mogło skończyć się tragicznie, Jarosław Boberek dziś patrzy na tamten czas z zupełnie innej perspektywy.
Jarosław Boberek uznaje wypadek za dobre doświadczenie
Zaskakujące może być to, że aktor mówi o wypadku jako o… dobrym doświadczeniu. Podkreśla, że to właśnie wtedy zrozumiał, jak ważne są relacje i jak wiele znaczy obecność innych ludzi.
To było świetne doświadczenie. Uważam zawsze, że wszystko w życiu dzieje się po coś. Po coś się tutaj spotkaliśmy - wiadomo po co, ale to nie jest przypadek. Po coś ludzie się spotykają, po coś ich drogi się przecinają- wyznał.
W czasie rekonwalescencji był otoczony bliskimi i przyjaciółmi, choć, jak sam przyznał, nie zawsze potrafił przyjmować ich wsparcie.
Była wtedy wokół mnie cała masa wspaniałych ludzi. Uświadomiłem sobie wtedy, jaki jestem dla nich ważny, ale zrzucałem z siebie trochę tę ich potrzebę wyciągania do mnie ręki. Nie odtrącałem tego, ale prosiłem, żeby z tym nie przesadzać- tłumaczył
Jarosław Boberek wspomina też, że odwiedzający go w szpitalu często wychodzili w zupełnie innym nastroju, niż przyszli. "Przychodzili załamani, współczujący, przerażeni. A wychodzili uchachani" - zdradził, dodając, że ten czas całkowicie zmienił jego podejście do życia.
Dziś aktor chętnie angażuje się w pomoc innym - często po cichu, bez rozgłosu - traktując to jako formę "spłacania długu wdzięczności". Jak sam podkreśla, życie dało mu drugą szansę, a on chce ją wykorzystać najlepiej, jak potrafi.
Czytaj też: Helena Englert zabrała głos ws. studiów aktorskich. "Ja nie uważam, że to jest potrzebne"
Autorka/Autor: MO
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA