Jarosław Boberek miał poważny wypadek. "Z twarzy zostało mi tylko oko"

Jarosław Boberek wciąż czeka na swoje pięć minut w kinematografii
Natalia Kukulska w hicie z "Top Gun"
Jarosław Boberek po raz pierwszy publicznie wrócił do jednego z najbardziej dramatycznych momentów swojego życia. W podcaście "Postanawiam Pomagać" aktor opowiedział o poważnym wypadku, po którym, jak sam przyznał, jego los "zawisł na włosku". To doświadczenie nie tylko na zawsze go zmieniło, ale też nauczyło pokory, wdzięczności i wrażliwości na innych.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jarosław Boberek miał wypadek?
  • Jakich urazów doznał Jarosław Boberek podczas wypadku?
  • Jak dziś Jarosław Boberek opisuje to doświadczenie?

Jarosław Boberek miał poważny wypadek

W rozmowie z Pawłem Gołębskim Jarosław Boberek przyznał, że wypadek był jednym z tych wydarzeń, które stawiają człowieka na granicy życia i śmierci. Aktor nie ukrywał skali obrażeń i dramatyzmu sytuacji, choć, jak zaznaczył,nie chce epatować martyrologią.

Miałem wypadek, w którym mnie bardzo mocno skasowało. Właściwie z twarzy zostało mi tylko oko. Pogruchotały się tam kości. Byłem ewenementem w medycynie, bo przy tego typu urazach kości się rozpryskują. Robi się przysłowiowy "pędzel", a mi kości nosa wytrzymały to uderzenie i wbiły się w śródczaszkę. Nie ma co o tym opowiadać, bo to martyrologia niepotrzebna. W każdym razie, wszystko zawisło na włosku
- wyznał Jarosław Boberek.

Choć wszystko mogło skończyć się tragicznie, Jarosław Boberek dziś patrzy na tamten czas z zupełnie innej perspektywy.

Jarosław Boberek
Jarosław Boberek
Źródło: MWMEDIA

Jarosław Boberek uznaje wypadek za dobre doświadczenie

Zaskakujące może być to, że aktor mówi o wypadku jako o… dobrym doświadczeniu. Podkreśla, że to właśnie wtedy zrozumiał, jak ważne są relacje i jak wiele znaczy obecność innych ludzi.

To było świetne doświadczenie. Uważam zawsze, że wszystko w życiu dzieje się po coś. Po coś się tutaj spotkaliśmy - wiadomo po co, ale to nie jest przypadek. Po coś ludzie się spotykają, po coś ich drogi się przecinają
- wyznał.

W czasie rekonwalescencji był otoczony bliskimi i przyjaciółmi, choć, jak sam przyznał, nie zawsze potrafił przyjmować ich wsparcie.

Była wtedy wokół mnie cała masa wspaniałych ludzi. Uświadomiłem sobie wtedy, jaki jestem dla nich ważny, ale zrzucałem z siebie trochę tę ich potrzebę wyciągania do mnie ręki. Nie odtrącałem tego, ale prosiłem, żeby z tym nie przesadzać
- tłumaczył

Jarosław Boberek wspomina też, że odwiedzający go w szpitalu często wychodzili w zupełnie innym nastroju, niż przyszli. "Przychodzili załamani, współczujący, przerażeni. A wychodzili uchachani" - zdradził, dodając, że ten czas całkowicie zmienił jego podejście do życia.

Dziś aktor chętnie angażuje się w pomoc innym - często po cichu, bez rozgłosu - traktując to jako formę "spłacania długu wdzięczności". Jak sam podkreśla, życie dało mu drugą szansę, a on chce ją wykorzystać najlepiej, jak potrafi.

Jarosław Boberek
Jarosław Boberek
Źródło: MWMEDIA

Czytaj też: Helena Englert zabrała głos ws. studiów aktorskich. "Ja nie uważam, że to jest potrzebne"