Żebrowscy nie mogą wrócić do kraju! Huragan zablokował loty z Jamajki

Aleksandra i Michał Żebrowscy
Pierwsza rzecz jaką sprawdza Michał Żebrowski po wejściu do teatru?
Z pozoru wymarzone wakacje na rajskiej wyspie zamieniły się w koszmar, którego Michał i Aleksandra Żebrowscy nie zapomną nigdy. Huragan Melissa, który przeszedł przez Karaiby, uwięził znane małżeństwo i ich czwórkę dzieci na Jamajce. Choć aktorzy zachowują spokój i poczucie humoru, ich powrót do Polski wciąż stoi pod znakiem zapytania.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Dlaczego Żebrowscy utknęli na Jamajce?
  • Dlaczego Żebrowscy nadal nie wrócili do Polski?

Michał i Aleksandra Żebrowscy uwięzieni na Jamajce

Michał i Aleksandra Żebrowscy od ponad dwóch tygodni przebywają poza granicami kraju. Ich rodzinny wyjazd na Jamajkę miał być chwilą wytchnienia od codziennych obowiązków i intensywnej pracy zawodowej. Niestety, plany aktorskiej pary pokrzyżowała natura. Nad wyspą przeszedł potężny huragan Melissa, który spustoszył wiele karaibskich miejscowości. Zniszczone drogi, brak prądu, wody i ograniczony dostęp do pomocy medycznej — z tym wszystkim musieli zmierzyć się również polscy turyści.

Żebrowscy, znani z aktywności w mediach społecznościowych, od początku relacjonowali swój pobyt. Jeszcze kilka dni temu publikowali beztroskie zdjęcia z plaży i rodzinnych spacerów. Dziś ich instagramowe relacje przypominają reporterskie materiały z miejsca katastrofy. Michał Żebrowski pokazał zdewastowane ulice i połamane palmy, opisując dramat mieszkańców, którzy z dnia na dzień stracili dach nad głową.

Huragan Melissa zebrał tragiczne żniwo - według oficjalnych danych zginęło już 67 osób, a liczba poszkodowanych wciąż rośnie. Mimo trudnych warunków Żebrowscy zachowują optymizm i próbują przetrwać ten nieplanowany przedłużony pobyt z humorem.

Aleksandra i Michał Żebrowscy
Aleksandra i Michał Żebrowscy
Źródło: MWMEDIA

Żebrowscy nie mogą wrócić do Polski

Kiedy sytuacja na Jamajce zaczęła się stabilizować, Żebrowscy postanowili wrócić do Polski. Niestety, ich próba zakończyła się fiaskiem. Po pięciu godzinach jazdy w stronę lotniska okazało się, że lot został odwołany. Aleksandra Żebrowska opublikowała na Instagramie zdjęcie z biletem w dłoni, pisząc:

"Mamy nadzieję, że dzisiaj uda nam się wylecieć i już niedługo będziemy w Polsce".

Do relacji dodała fotografię jednego z synów, wyglądającego przez szybę samochodu, z podpisem "Kurde mać" - jak przyznała, to nowy rodzinny zwrot, który zyskał popularność podczas tych pełnych napięcia dni.

W komentarzach pojawiło się mnóstwo słów wsparcia i żartów od znajomych. Borys Szyc nie omieszkał dodać swojej uwagi:

"Kurde mać, fajne te wakacje! Drogo?" - napisał z przymrużeniem oka.

Choć sytuacja wciąż jest niepewna, para nie traci nadziei. "Najważniejsze, że jesteśmy razem i cali" - podsumował krótko Michał Żebrowski w jednej z relacji.