Eminem w żałobie. Stracił kolejnego członka rodziny

Eminem został dziadkiem! Wnuk dostał wyjątkowe imię. To hołd dla rapera
Gwiazdy, które zmarły w 2025 roku
Źródło: tvn.pl
Eminem stracił kolejnego członka rodziny. 12 marca 2026 roku media obiegła informacja, że zmarła babcia rapera, Betty. Kobieta odeszła w wieku 87 lat w swoim domu w stanie Missouri. Przyczyną jej śmierci były powikłania związane z rakiem piersi. Relacja Eminema z babcią nie należała do najlepszych. Betty kilka lat przed śmiercią publicznie wyznała, że ubolewa nad stratą kontaktu z wnukiem.

Nie żyje babcia Eminema

Eminem przeżywa kolejny rodzinny cios. W wieku 87 lat zmarła jego babcia ze strony matki, Betty. Jak informują amerykańskie media, kobieta odeszła we wtorek w swoim domu w stanie Missouri. Przyczyną śmierci miały być powikłania związane z rakiem piersi. Według doniesień w chwili jej śmierci rapera nie było przy niej.

To kolejna strata w rodzinie artysty w ostatnim czasie. W grudniu 2024 roku zmarła jego matka, Debbie Nelson, która przez lata zmagała się z zaawansowanym rakiem płuc. Odejście babci oznacza więc dla rapera zamknięcie kolejnego trudnego rozdziału w historii jego relacji rodzinnych.

Relacje Eminema z najbliższymi od dawna budziły duże emocje i często były tematem publicznych dyskusji. Artysta wielokrotnie odnosił się do rodzinnych konfliktów w swoich utworach, opisując burzliwą relację z matką oraz trudne dzieciństwo. Spory między nimi były na tyle poważne, że w przeszłości dochodziło nawet do procesów sądowych.

Eminem nie miał dobrych relacji ze swoją babcią

Babcia Eminema nie ukrywała rozczarowania zachowaniem wnuka w okresie, gdy zdobywał światową popularność. W rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Daily Mirror" w 2000 roku mówiła z goryczą o zmianie, jaka, jej zdaniem, zaszła w artyście. Wspominała, że kiedyś był czułym chłopcem, który okazywał jej wiele ciepła, jednak z czasem ich relacja bardzo się pogorszyła.

W tamtym wywiadzie Betty przyznała, że trudno jej pogodzić się z tym, jak bardzo zmieniły się ich stosunki.

Ani jego mama Debbie, ani ja nie możemy pojąć, co stało się z tym słodkim, troskliwym chłopcem. W ciągu zaledwie 12 lat przeszedł od słów "Babciu, kocham cię" do "Idź do diabła". To po prostu łamie mi serce. Nie mogę uwierzyć, że to jest mój Marshall, ten sam chłopiec, który kiedyś siadał mi na kolanach
- mówiła babcia rapera.