- Ile dzieci ma Maryla Rodowicz?
- Czy Maryla Rodowicz ma wnuki?
- Jak Maryla Rodowicz ocenia relacje z dziećmi?
Maryla Rodowicz przyznała, że chce być babcią
Maryla Rodowicz doczekała się trójki dzieci - Katarzyny Jasińskiej, Jana Jasińskiego i Jędrzej Dużyńskiego. W podcaście "Wojewódzki&Kędzierski" przyznała, że marzy o tym, aby doczekać się również wnuków. Jednak jej dorosłe już dzieci nie podchodzą do tego tematu z entuzjazmem.
Nie, nie mam żadnego [wnuka], bo moje dzieci mówią, że planeta jest przeludniona. [...] Chciałabym bardzo... pomiętosić takie ciałko. [...] Mogłabym je wychowywać. Poza tym w Konstancinie jest powietrze, las — odpowiedziała.- powiedziała Maryla Rodowicz.
To wywołało serię żartobliwych pytań ze strony prowadzących. Piotr Kędzierski zapytał wprost, czy byłaby dobrą babcią.
"Byłabym typową babcią - pozwalałabym na wszystko" - odparła bez wahania artystka.
Wtedy do rozmowy wkroczył Kuba Wojewódzki, który postanowił uderzyć w ton bardziej prowokacyjny. Zapytał wokalistki, ile czasu spędziła na scenie, a ile przygotowując dzieciom jedzenie. Okazało się, że 80 procent czasu spędziła koncertując. Prowadzący zapytał, czy w takim razie jest dobrym materiałem na babcię. Maryla Rodowicz odpowiedziała:
"Tak. Bardzo starałam się zajmować dziećmi. Przysięgam" - przyznała.
Maryla Rodowicz przyznała, że jej dzieci mają żal w sercu
Kuba Wojewódzki nie odpuścił przytyku i stwierdził, że chyba macierzyństwo jednak jej nie wychodziło - 20 procent czasu poświęconego dzieciom to prawdopodobnie o wiele za mało, by uznać kogoś za godnego opiekuna.
Jak nie? Pierwsze dziecko, syn, który dwa lata nie spał, tylko cały czas miał otwarte oczy. Ja mówię: "Synek, zaśnij, k***a", (...) a on cały czas miał otwarte oczy albo płakał. [...] Być może ja byłam zestresowana, bo nie miałam pojęcia, co to znaczy [mieć] dziecko. Kolejne dzieci już rodziły się z uśmiechem na ustach- wyznała wokalistka.
Kuba Wojewódzki zapytał, czy dzieci nie mają do niej żalu, że tak aktywnie poświęcała się dla kariery rezygnując jednocześnie z czasu ze swoją rodziną.
Czuję, że mają to w sercu. W filmie będzie taka scena — ja się pakuję i mówię, że jadę w trasę, a syn, który właśnie ma cztery lata, staje w drzwiach i mówi: "Nie pojedziesz". To było straszne, bo dziecko płacze, a ja wiem, że muszę wyjść, bo mam samolot i nie będzie mnie sześć tygodni- powiedziała Maryla Rodowicz.
Artystka zdradziła także, że ten bolesny moment zostanie pokazany w powstającym filmie o jej życiu. W produkcji znajdzie się również humorystyczna scena z córką, która jako dziecko zalała walizkę mamy zupą, a potem… wytarła podłogę jedną z jej sukienek.
Mimo że Maryla Rodowicz większość swojego życia spędziła na scenie, poświęcając się karierze muzycznej przyznała, że bardzo starała się być dobrą matką i zajmować się pociechami. Choć jej dzieci nigdy nie powiedziały wprost, że mają żal do tego, jakie priorytety miała w czasach ich dzieciństwa, to wokalistka przyznała, że owy żal mają w sercu. Mimo to uważa, że byłaby świetną babcią i nie może się doczekać pierwszych wnucząt.
Czytaj też: Zalia wyraża siebie poprzez muzykę i modę. Jej stylizacje wpisują się w najnowsze trendy
Autorka/Autor: Monika Olszewska
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA