Dorota Kamińska nie pogodziła się z odejściem Emiliana Kamińskiego. "Mówi się, że czas leczy rany. Moich nie leczy"

Emilian Kamiński i Dorota Kamińska
Ewa Skibińska i Wiktoria Filus w "interAKCJA. Starcie pokoleń"
26 grudnia 2025 roku miną dokładnie trzy lata od odejścia Emiliana Kamińskiego - cenionego aktora i założyciela warszawskiego Teatru Kamienica. Jego nagła śmierć wstrząsnęła nie tylko środowiskiem artystycznym, lecz przede wszystkim najbliższą rodziną. Okazuje się, że siostra artysty, Dorota Kamińska, wciąż odczuwa wielki ból i codziennie myśli o zmarłym bracie.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Kiedy zmarł Emilian Kamiński?
  • Na jaką chorobę zmarł Emilian Kamiński?
  • Co po śmierci Emiliana Kamińskiego powiedziała Dorota Kamińska?

Siostra Emiliana Kamińskiego nie może pogodzić się z jego śmiercią. "Największa trauma"

26 grudnia 2022 roku świat artystyczny pogrążył się w żałobie. Dokładnie tego dnia, w wieku 70 lat, zmarł Emilian Kamiński. Wybitny aktor i założyciel Teatru Kamienica chorował na nowotwór.

Jedną z osób, która do tej pory nie może pogodzić się z jego śmiercią, jest rodzona siostra Dorota Kamińska. W ostatnim wywiadzie dla Plejady, aktorka wyznała, że wciąż odczuwa obecność brata i łudzi się, że znów wspólnie wystąpią na scenie.

To była największa trauma, jaką w życiu przeżyłam (...) Do dziś nie pogodziłam się z jego odejściem. Gdy stoję za kulisami i przed spektaklem słyszę głos Emiliana, który wita publiczność, trudno mi potem wejść na scenę. Początek każdego przedstawienia jest dla mnie trudny. Przez dłuższy czas wydawało mi się, że on zaraz przyjdzie.…
- zaczęła.

70-latka podkreśliła, że z bratem łączyła ją wyjątkowo bliska więź. Wspólnie wypracowali tradycję telefonicznych relacji po każdym z zagranych spektakli.

Mieliśmy też taką tradycję, że po każdej sztuce dzwoniłam do niego i opowiadałam mu o tym, jak nam poszło. Do dziś, gdy wsiadam do samochodu i ruszam z Kamienicy do domu, chcę złapać za telefon i wybrać jego numer. Mówi się, że czas leczy rany. Moich nie leczy
- dodała.
Emilian Kamiński i Dorota Kamińska
Emilian Kamiński i Dorota Kamińska
Źródło: MWMEDIA

Dorota Kamińska wspomina ostatnie chwile brata. "Cały czas wierzyłam, że zdarzy się cud"

W dalszej części rozmowy, aktorka wyznała, że początkowo brat ukrywał przed nią fakt postępującej choroby. Choć wykazywał się niezwykłą siłą, osoby z otoczenia dostrzegały jego pogarszający się stan.

Emilian nic mi nie powiedział. Udawał, że wszystko jest w porządku. Był zdziwiony, gdy okazało się, że wiem o jego chorobie. Nie chciał, bym komukolwiek o tym mówiła. Wychodził z założenia, że facet musi być silny – nie może płakać, tylko powinien walczyć do końca. Utrzymywanie tego w tajemnicy było dla mnie trudne. Koledzy podczas prób pytali, co się dzieje z Emilianem. Widzieli, że nie jest w takiej formie, jak wcześniej.
- wyjawiła.

Dorota Kamińska do końca wierzyła, że Emilianowi uda się pokonać chorobę. Wraz z najbliższymi, stawała na głowie, by znaleźć dodatkowe metody leczenia. Niestety los, okazał się bezlitosny. Ich ostatnie spotkanie miało miejsce w czasie świąt Bożego Narodzenia.

Cały czas wierzyłam, że zdarzy się cud. Do samego końca szukaliśmy różnych możliwości. Liczyliśmy, że trafimy na nową metodę leczenia, która mu pomoże. (...) Razem spędziliśmy Wigilię w Józefowie. Emilian był już wtedy w marnym stanie, ale jeszcze kontaktował. Następnego dnia się jeszcze spotkaliśmy, a kolejnego odszedł.
- podsumowała.

CZYTAJ TEŻ: Charlize Theron wspiera swoją nastoletnią córkę. W pełni akceptuje jej decyzję