Britney Spears wróci pod kuratelę?
Na początku marca Britney Spears została aresztowana za jazdę pod wpływem alkoholu. Jak przekazało "Daily Mail", policjanci prowadzili pościg za gwiazdą przez blisko godzinę. Wokalistka jechała slalomem przez autostradę. W końcu doszło do zatrzymania, a Britney Spears trafiła do aresztu. Celebrytka spędziła tam kilka godzin, po czym wyszła na wolność.
Po tym zdarzeniu wrócił temat kurateli, jaką przez 13 lat sprawował nad wokalistką jej ojciec. Gwiazda była praktycznie całkowicie ubezwłasnowolniona. W odzyskaniu wolności pomogli Britney Spears jej fani, którzy zorganizowali ruch #FreeBritney. Teraz te same osoby wyraźnie martwią się tym, co dzieje się z ich ulubienicą. Piosenkarka bowiem wyraźnie nie poradziła sobie z nowym stanem rzeczy i regularnie publikuje w sieci nagie zdjęcia oraz filmy. Do tego w ostatnim czasie zwolniła trenerów trzeźwości, którzy pomagali jej w salce z nałogami.
Britney Spears może trafić do więzienia
Britney Spears za jazdę pod wpływem alkoholu może otrzymać zakaz prowadzenia pojazdów. Jeśli po badaniach toksykologicznych okaże się, że była również pod wpływem narkotyków, wokalistkę może czekać nawet kara więzienia.
Jest przerażona. Wie, że grozi jej więzienie i to ją przykuło. Zrobi wszystko, żeby tego uniknąć. Ale boi się, że ludzie pomyślą, że musi wrócić pod kuratelę. Inni celebryci mają problemy z prowadzeniem pojazdu pod wpływem alkoholu i nikt nie sugeruje, żeby objęli ich kuratelą. Uważa, że to bardzo niesprawiedliwe. Ceni swoją wolność ponad wszystko- powiedziała w rozmowie z tabloidem przyjaciółka Britney Spears.
Autorka/Autor: AP
Źródło zdjęcia głównego: WireImage