Bartosz Gelner marzy o zagraniu roli księdza
Bartosz Gelner to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów. Artysta nie narzeka na brak zainteresowania i co chwila możemy go oglądać w nowych produkcjach. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Bartosz Gelener nawiązał do ról, w jakich jest zwykle obsadzany. Aktor bowiem najczęściej gra postaci, które uchodzą za porywaczy.
Nie mam problemu z amantem, bo mam warunki amanta. Mam się tego wypierać? Nie, proszę bardzo, jak by była jakaś fajna rola amanta, to bardzo chętnie zagram, ale ugryzę go trochę z innej strony. Na pewno nie będzie sztampowy- powiedział Bartosz Gelner.
Aktor po chwili z uśmiechem dodał:
Przypomniała mi pani, że może właśnie taki amant papież to byłoby coś?
Bartosz Gelner w dalszej części rozmowy wyznał, ze bardzo chciałby kiedyś zagrać księdza. Chciałby jednak zbudować jego postać bardzo niestandardowo.
Bardzo chętnie zagrałbym księdza. Takiego serio. Nie "U Pana Boga w ogródku", nie "Kler", nie "Plebania" i nie "Ojciec Mateusz". Muszę przyznać, że coś mnie kręci w postaci księdza, tylko żeby tego nie grać ani świętoj***iwością, ani chamstwem w stylu "złote, a skromne". Tylko żeby to był dobry bohater. Ksiądz mnie kręci. I mamy tytuł tego wywiadu…- mówił Bartosz Gelner.
Bartosz Gelner szczerze o religii. Wyznał, że jest wierzący
Bartosz Gelner odniósł się także do tematu wiary. Akor przyznał, że wierzy w Boga, jednak nie chodzi na msze do kościoła. Nie znaczy to jednak, że w ogóle nie odwiedza obiektów sakralnych. Okazuje się bowiem, że artysta bardzo lubi je... zwiedzać.
Jestem bardzo wierzący, ale niepraktykujący. Daleko mi do instytucji Kościoła, uwielbiam za to zwiedzać kościoły- powiedział Bartosz Gelner.
Bartosz Gelner wyznał, że szczególne wrażenie zrobiła a nim odbudowy katedry Notre Dame w Paryżu, a jego ulubionym kościołem w Polsce jest kościół franciszkanów w Krakowie. Tam bowiem wisi wieloformatowy witraż Stanisława Wyspiańskiego.
Jeśli się tam trafi w momencie, gdy przez witraż przechodzi słońce, to rzeczywiście można w coś uwierzyć. A na pewno uwierzyć w piękno sztuki. Do kościoła nie chodzę się modlić, chodzę podziwiać- podkreślił Bartosz Gelner.
Autorka/Autor: Anna Pawelczyk-Bardyga
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA