- Jakie plany na 2026 rok ma Adam Woronowicz?
- Z czego w ubiegłym roku Adam Woronowicz jest najbardziej dumny?
Z czego z 2025 roku Adam Woronowicz jest dumny?
Adam Woronowicz w rozmowie z Małgorzatą Czop nie ukrywa, że miniony rok był dla niego wyjątkowo udany. Aktor z radością wspomina sukces filmu "Teściowie 3", który, jak sam przyznaje, z impetem przeszedł przez polskie kina. Równie ważnym momentem była dla niego premiera drugiej części "O psie, który jeździł koleją", a także zakończenie kolejnego sezonu serialu "The Office". W rozmowie podkreślił, że 2025 rok obfitował w ciekawe projekty filmowe i telewizyjne, a powtórzenie takiego zawodowego pasma uznałby za ogromne szczęście.
Cieszę się bardzo, że z takim hukiem przetoczyli się "Teściowie 3" przez polskie kina. Myślę, że to bardzo taki… Nie wiem, czy mi się to udało, ale jestem bardzo szczęśliwy. Za mną też premiera "O psie, który jeździł koleją" - drugiej części. Też się z tego bardzo cieszę. To był naprawdę bardzo fajny rok, jeżeli chodzi o kino. Skończyliśmy kolejny sezon "The Office", który również został w ubiegłym roku wyemitowany. Ja się bardzo ucieszę, gdyby ten rok był taki sam, gdyby udało się go powtórzyć, byłbym bardzo szczęśliwy.- powiedział Adam Woronowicz
Czy Adam Woronowicz zrobił plany na 2026 rok?
Choć początek roku często skłania do snucia planów, Adam Woronowicz przyznaje, że nie należy do osób, które tworzą szczegółowe harmonogramy czy wizualizacje przyszłych celów. Zamiast tego myśli o nadchodzących projektach raczej intuicyjnie, zostawiając przestrzeń na to, co przyniesie czas.
Nie robię wizualizacji. Mniej więcej wybiegam myślami w przyszłość - jeśli będzie kolejny sezon, jeśli coś będziemy robić, to zastanawiam się, jak to będzie umiejscowione. Tylko tyle. Ale takich wizualizacji nie robię. Myślę, że i tak nie mam na co narzekać, bo zawsze coś się dzieje. Natomiast rzeczywiście czasem trzeba trochę poczekać, żeby ten kalendarz się ułożył i to z reguły dzieje się właśnie na przełomie roku albo jego początku- wyjawił aktor
Aktor zdradził też, że pierwsze miesiące roku traktuje jak okres regeneracji - styczeń, luty i marzec to dla niego moment wyciszenia, drobnych zajęć i przyjemności, takich jak śpiewanie, które daje mu autentyczną radość. Jak podkreśla, to właśnie wtedy ładuje baterie przed kolejnymi zawodowymi wyzwaniami.
To są wakacje: styczeń, luty, marzec. Mam nadzieję, że jeszcze pierwsza połowa kwietnia też będzie wakacyjna, bo wtedy nic się nie dzieje - jakieś drobne rzeczy, niewielkie "kapnięcia", więc tak, to mój czas odpoczynku- zdradził Adam Woronowicz.
Autorka/Autor: Monika Olszewska
Reporter: Małgorzata Czop