Pod powierzchnią

Odcinki

Marta decyduje się podtrzymać zmowę z Ewą i Bartkiem – nie chce po raz kolejny stracić syna. Ta decyzja sprawia, że Maciek, który dotąd był po stronie Marty, może stać się jej wrogiem.

Marta, po spotkaniu z Igą, chce zrobić badanie DNA. Ewa obiecuje jej pomoc. Tymczasem Maks niepostrzeżenie ucieka Marcie. Gdy Gajewska go odnajduje, decyduje się zabrać chłopca w odwiedziny do Igi.

Byszewska przy udziale policji odbiera dziecko zdesperowanej Idze, która była gotowa skoczyć z chłopcem z mostu. Okazuje się, że to zaginiony syn Marty i Bartka – Maks.

Marta wraca do szkoły po dłuższej nieobecności. W tym samym czasie Bartek ponownie obejmuje stanowisko dyrektora. Między małżonkami dochodzi do konfrontacji.

Relacje pomiędzy Bartkiem i Martą coraz bardziej się komplikują. Dyrektor płockiego liceum niejednokrotnie ją okłamał. Mimo swoich błędów zamierza walczyć o ich związek. Czy kolejne kłamstwa sprawią, że Marta wybaczy mu błędy z przeszłości?

Marta postanawia wyprowadzić się z domu. Nie może uwierzyć w to, że Bartek tak długo ją okłamywał. Jest rozdarta, nie wie jak poradzić sobie z problemami. Próbuje utopić smutki w alkoholu. Z pomocą przychodzi jej Maciek. Jest zaniepokojony stanem nauczycielki polskiego, pragnie ją wesprzeć.

Marta (Magdalena Boczarska) odkrywa, kto jest autorem anonimu. Wraz z listem do nauczycielki docierają szokujące informacje w sprawie jej zaginionego synka. Kobieta idzie na policję, ma nadzieję, że dzięki nowym dowodom śledztwo zostanie wznowione.

"Marta nadal o niczym nie wie i chcę, żeby tak zostało..." Czwarty odcinek "Pod powierzchnią" już w niedzielę, 11 listopada, o 21:30 na antenie TVN!

Ola wyróżnia się zdolnościami matematycznymi. Bartek (Bartłomiej Topa) namawia ją do udziału w olimpiadzie. Chce, by dziewczyna przygotowywała się do konkursu pod okiem innej nauczycielki. Nastolatka zgadza się, ma nadzieję, że zaangażowanie w projekt zbliży ją to do dyrektora.

Po tym jak Marta (Magdalena Boczarska) i Bartek Gajewscy (Bartłomiej Topa) stracili dziecko, wciąż zmagają się z traumą sprzed kilku lat. Ich dwuletni synek Maks zaginął nad rzeką, a jego ciała nigdy nie odnaleziono. Tragiczne zdarzenia i rozpacz, jaka im towarzyszy, przerodziła się w poważny kryzys małżeński.