"The Traitors. Zdrajcy". Ksiądz Rafał Główczyński o najważniejszych wydarzeniach w grze, Bogu i pomyśle na książkę. "Świetnie się bawiłem"
- Ksiądz Rafał Główczyński o udziale w programie "The Traitors. Zdrajcy"
- Kiedy premiera nowych odcinków "The Traitors. Zdrajcy" w TVN?
- "Rozgrzewka przed The Traitors. Zdrajcy" i "The Traitors. Arena" – studio na żywo
OBEJRZYJ WIDEO NA GÓRZE STRONY.
Ksiądz Rafał Główczyński o udziale w programie "The Traitors. Zdrajcy"
Ksiądz Rafał Główczyński wskazał moment odpadnięcia z gry w 1. odcinku "The Traitors. Zdrjacy" i wychodzenia z pociągu jako szczególnie ważny, porównał swoje doświadczenie do postawy św. Maksymiliana Kolbego, który poświęcił się za innych. Opisał trudne przeżycia związane z odosobnieniem podczas dni wolnych od zdjęć – mimo komfortowych warunków hotelowych czuł się uwięziony i źle znosił izolację. Wyznał, że dla niego było to wyjątkowo trudne doświadczenie duchowe.
"Takim ważnym momentem dla mnie było to właśnie, kiedy wychodziłem z pociągu, bo miałem takie trochę porównanie jak święty Maksymilian Kolbe, który też tam się zgłosił po to, żeby odejść z innymi. Natomiast my przez te dni, kiedy nie byliśmy na planie, byliśmy w totalnym odosobnieniu. To było straszne. Nas po prostu pozamykali, mówiąc wprost, w jakichś takich oczywiście kulturalnych warunkach hotelowych. I dla mnie to było coś okropnego. Dla dwójki pozostałych też dowiedziałem się, że to było bardzo trudne, ale wtedy poczułem w takim kontekście religijnym, że co innego jest się zgłosić, że się za kogoś poświęci, a potem co innego jeszcze to potem rzeczywiście przeżywać. Dla mnie, bo ja podobno mam ADHD (ja twierdzę, że nie, ale niektórzy twierdzą, że tak), natomiast siedzenie w zamknięciu było naprawdę czymś po prostu masakrycznym" - powiedział ks. Rafał Główczyński.
Ksiądz Rafał Główczyński stracił zaufanie do innych graczy po tym, jak zawiodła go płacząca Łucja Rybak – okazało się, że w programie była Zdrajcą. Od tego momentu postanowił opierać się wyłącznie na własnych obserwacjach i kalkulacjach, a nie na sugestiach innych osób. Choć zgadzał się na propozycje sojuszy, wewnętrznie nikomu nie wierzył. Wyznał, że przez doświadczenie z Łucją stał się całkowicie nieufny wobec graczy w programie.
"We mnie coś pękło, jak mnie Łucja zwiodła. W sensie, że jak się okazało, że ta płacząca jednak jest winna, to naprawdę dobrałem tego przekonania - jedyne, co wiem, to że nic nie wiem. I że naprawdę nie będę bazował na żadnych jakichś tam podpowiedziach, tylko na jakichś takich swoich kalkulacjach. Natomiast jeżeli chodzi o jakieś sojusze, jak mi ktoś, coś tam proponował, to mówię OK. Natomiast wewnętrznie - przez Łucję miałem taką barierę - mów, co chcesz, ale ja ci nie wierzę. Ja ci naprawdę - przepraszam, ale w programie ja jestem totalnie niewierzący. Przez Łucję, żeby nie było" - wyznał ks. Rafał Główczyński.
Ksiądz Rafał Główczyński stwierdził, że udział w "The Traitors. Zdrjacy" traktuje go jako zabawę i nowe doświadczenie. Podczas zadań zdarzały się zabawne sytuacje, szczególnie wtedy, gdy razem Tomkiem Wiśniewskim szukali uczestników ukrytych w trumnach w 7. odcinku reality show.
"Dla mnie ten program był tylko programem. Nie uważam, że zrobiłem coś niezwykłego. Natomiast były takie zabawne momenty - najbardziej, kiedy razem ze strażakiem do trumny biegliśmy. To było dla mnie takie śmieszne, że generalnie w zależności od tego, w jakim stanie znajdziemy uczestnika - będę miał na początku ja, albo strażak, albo na odwrót. To było dla mnie takie śmieszne" - stwierdził ks. Rafał Główczyński.
Ksiądz Rafał Główczyński opisał zakończenie gry w programie jako wyjątkowe przeżycie. Porównał swoją sytuację do fragmentu Ewangelii o Ostatniej Wieczerzy, gdzie Jezus mówił prawdę, a potem został skazany. Sam również starał się mówić prawdę, że był Lojalny w programie, ale został wyeliminowany przy okrągłym stole w 10. odcinku "The Traitors. Zdrajcy". Wyznał, że nie ma żalu do uczestników, ponieważ takie są zasady i traktował udział w reality show jako zabawę.
"Moment zakończenia programu był dla mnie taki naprawdę niesamowity. Mówiłem o tym w drzwiach, że ja dokładnie dzień wcześniej czytałem fragment Ewangelii, gdzie była Ostatnia Wieczerza - tam Jezus właśnie był i mówił im prawdę. A chwilę później go na śmierć skazali. No i ja też tam po prostu mówiłem w moim odczuciu prawdę, a skończyło się tak, że mi podziękowali. Ale podkreślam, nie mam żadnej pretensji, bo to była taka gra. Jak mówię, żeby to było jasne - świetnie się bawiłem i przez cały czas to była dla mnie tylko gra. To, że mnie wykończyli, to dla mnie element naturalny każdego programu" - powiedział ks. Rafał Główczyński.
Ksiądz Rafał Główczyński stwierdził, że uczestnicy reality show często zyskują chwilową popularność, ale mimo to media mogą pomóc w realizacji dobrych inicjatyw. Dzięki swojemu medialnemu doświadczeniu stworzył 2 klubokawiarnie bez cennika "Cyrk Motyli" i marzy o założeniu domu rekolekcyjno-wakacyjnego działającego na podobnych zasadach. Miał nadzieję, że udział w programie "The Traitors. Zdrajcy" pomoże mu w realizacji tego celu.
"Ja mam takie bardzo prozaiczne podejście, bo po reality show ludzie są zwykle takimi chwilówkami - że chwile są, a potem znikają. Moje doświadczenia z mediami są takie, że dzięki nawet takiemu krótkiemu byciu, można zrobić coś dobrego. I dzięki właśnie mediom udało mi się zrobić taką klubokawiarnię bez cennika, która moim zdaniem robi dużo dobrych rzeczy. I mam takie kolejne marzenie- dom rekolekcyjno-wakacyjny bez cennika. Mam nadzieję, że ten udział w programie będzie w tym jakkolwiek pomocny" - oznajmił ks. Rafał Główczyński.
Ksiądz Rafał Główczyński zaprzyjaźnił się z Dariuszem Majerkiem i Karoliną Mrowińską, ponieważ wspólne doświadczenie banicji ich do siebie zbliżyło. Odkryli między sobą głęboką więź duchową – wszyscy mieli doświadczenie wiary i spotkania z Bogiem. Ksiądz Rafał wyznał, że ma pomysł napisania książki inspirowanej jego udziałem w "The Traitors. Zdrajcy".
"Myślę, że z tymi wyrzutkami się zaprzyjaźniłem, chyba jednak banicja jakoś tak bardzo do siebie zbliża. Tym bardziej, że okazały się takie też niezwykłe rzeczy na poziomie takim duchowym. Jesteśmy sobie bardzo bliscy w sensie, że Darek też okazał się być osobą wierzącą, a Karolina wzięła jakąś losową książkę z półki, która okazała się być świadectwem nawrócenia jakiejś chyba modelki. I nagle okazało się, że trzy losowe osoby zebrały się w losowym miejscu, i to, co nas połączyło to właśnie, że mieliśmy jakieś doświadczenie Boga. To mnie w ogóle skłoniło, że może kiedyś napiszę taką książkę - Bóg w Zdrajcach, ale to potem" - ks. Rafał Główczyński.
"The Traitors. Zdrajcy" - kiedy premiera w TVN?
Premiera trzeciego sezonu "The Traitors. Zdrajcy" w TVN odbyła się 22 lutego 2026 roku. Kolejne odcinki będą emitowane w niedziele o godzinie 19:45. Program będzie można oglądać także w serwisach streamingowych HBO Max i player.pl. Trzecia edycja liczy 12 epizodów.
Zdjęcia do 3. sezonu polskiej wersji reality show zrealizowano w zamku Chateau de Bournel we Francji. Za produkcję formatu odpowiada Jake Vision. Producentką ze strony stacji TVN jest Marta Więch.
"The Traitors. Zdrajcy" w Playerze >>>
"Rozgrzewka przed The Traitors. Zdrajcy" i "The Traitors. Arena" – studio na żywo
Mikołaj Milcke został prowadzącym "The Traitors. Arena" oraz nowy program internetowy "Rozgrzewka przed The Traitors. Zdrajcy" na żywo ze studia online.
W niedzielne wieczory o godz. 19.35 zapraszamy widzów na specjalne wydanie "Rozgrzewka przed The Traitors. Zdrajcy". Po zakończeniu emisji każdego odcinka ok. godz. 21.10 premiera "The Traitors. Arena" - spin-off reality show. W roli prowadzącego zadebiutuje Mikołaj Milcke, uczestnik znany z pierwszej edycji "The Traitors. Zdrajcy". Oba programy na żywo online w social mediach TVN, zapraszamy na: Facebook, Instagram, YouTube i TikTok.
Oglądaj The Traitors. Zdrajcy w HBO Max >>>
Autorka/Autor: Karolina Wilczyńska
Źródło zdjęcia głównego: TVN