Oliwia przerywa milczenie o zdradzie wobec Weroniki. Komu tak naprawdę kibicowała w "Hotelu Paradise 12"?!
- Czy Oliwia rzeczywiście nie wsparła Weroniki?
- Dlaczego utrzymuje kontakt z Martą?
- Po czyjej stronie stoi w konflikcie?
- Jak ocenia zachowanie Tobiasza?
- Czy widzi w nim manipulację?
Hotel Paradise 12. Oliwia tłumaczy swoją postawę wobec Weroniki
Jedno z najczęściej pojawiających się pytań dotyczyło tego, dlaczego – jako bliska koleżanka Weroniki – nie stanęła po jej stronie w kluczowym momencie. Oliwia nie ma wątpliwości i odpowiada bardzo stanowczo.
Ja jestem całym sercem z Werką i Werka o tym wie i ja nie muszę tego udowadniać absolutnie nikomustwierdziła.
Podkreśla, że ich relacja nie wymaga publicznych deklaracji ani demonstracyjnych gestów – wszystko zostało powiedziane między nimi. Widzowie zauważyli jednak, że Oliwia nie odcięła się od Marty – wręcz przeciwnie, była wobec niej otwarta i życzliwa. Sama zainteresowana tłumaczy to bardzo prosto: nie zamierza udawać, że nagle przestała kogoś lubić tylko dlatego, że sytuacja w hotelu się skomplikowała.
Ja po prostu Martę lubię, to jaka jest sytuacja w hotelu nie wpłynęło na to, że przestałam ją lubić. Ja od początku mówiłam, że z Martą miałam fajny vibe, dobrze mi się z Martą rozmawiało, lubiłam ją po prostu w hotelu, więc też się ucieszyłam w pewnym sensie jak wróciławytłumaczyła.
Oliwia przypomina, że jeszcze przed odejściem Marty łączyła je dobra relacja, dlatego naturalne było dla niej podtrzymanie kontaktu po jej powrocie.
Co miałam powiedzieć Marcie – nie mów do mnie? Chciałam z nią rozmawiać i z nią rozmawiałampodkreśliła.
Hotel Paradise 12. Po czyjej stronie jest Oliwia?
Dla wielu widzów jej zachowanie mogło wyglądać jak opowiedzenie się po stronie Marty. Jednak Oliwia wyraźnie oddziela sympatię do jednej osoby od lojalności wobec drugiej. W jej oczach jedno nie wyklucza drugiego – można wspierać przyjaciółkę i jednocześnie nie zrywać relacji z kimś, kogo się po prostu lubi. To podejście, które w realiach programu – pełnego napięć i podziałów – nie zawsze jest łatwe do zrozumienia.
Pojawiło się też pytanie o Tobiasza i jego zachowanie w całym miłosnym trójkącie. Oliwia patrzy na tę sytuację zupełnie inaczej niż część widzów.
Nie uważam, że Tobiasz mąciprzyznała.
Jej zdaniem jego zachowanie wynika raczej z wewnętrznego chaosu niż złych intencji. Widzi w nim kogoś, kto nie potrafi jasno postawić granicy, bo nie chce nikogo zranić.
Widzę wręcz w jego zachowaniu, gestykulacji i mimice, że on po prostu nie wie, jak powiedzieć Marcie, sorry, ale jakby nie, pa. Ja to tak odbieram. Nie uważam, że mąci, nie chce nikogo skrzywdzićwyjaśniła.
Czy można być "po dwóch stronach" i nie stracić zaufania żadnej z dziewczyn? A może w "Hotelu Paradise 12" prędzej czy później i tak trzeba będzie wybrać jedną stronę?