Weronika z "Hotelu Paradise 12" zabrała głos po awanturze z Bartkiem. Powiedziała, co naprawdę stało się w willi

Weronika, Bartek. "Hotel Paradise 12"
Hotel Paradise 12. Skandaliczne zachowanie Bartka
Jedna impreza, jedno spięcie i emocje, które wymknęły się spod kontroli. To, co wydarzyło się między uczestnikami "Hotelu Paradise 12", do dziś budzi ogromne kontrowersje. Teraz Weronika postanowiła odpowiedzieć fanom i ujawnić swoją wersję wydarzeń.
Z artykułu dowiesz się:
  • Co naprawdę wydarzyło się między Weroniką a Bartkiem?
  • Dlaczego jego zachowanie tak bardzo ją zaskoczyło?
  • Czy padły przeprosiny?
  • Jak na sytuację zareagowali inni uczestnicy?
  • Czy Weronika nadal utrzymuje kontakt z Bartkiem?

Hotel Paradise 12. Weronika zdradziła kulisy dramy

Weronika, postanowiła rozwiać wątpliwości fanów dotyczące głośnej sytuacji z Bartkiem. Na Instagramie odpowiedziała na serię pytań i nie ukrywała emocji. Jedno z najczęściej zadawanych pytań dotyczyło tego, jak w ogóle była w stanie wytrzymać jego zachowanie.

Starałam się być dla niego wyrozumiała, ale kiedy wylał na mnie wszystkie swoje żale, byłam potężnie zaskoczona
przyznała.

Jak podkreśla, zupełnie nie spodziewała się takiej reakcji – szczególnie że wcześniej ich relacja była poprawna, a nawet oparta na wspólnych wartościach, takich jak rodzina czy ambicje. Weronika szczegółowo opisała moment, który zapoczątkował konflikt. To miał być dla niej wyjątkowo udany wieczór.

Miałam świetny nastrój, to była super impreza. Patrzyłam w lustro i mówiłam: jest dobrze. Muzyka była super, atmosfera była super… i nagle wszystko diabli wzięli
powiedziała.

To właśnie wtedy Bartek miał zacząć swoje pretensje i zarzuty, które – jak relacjonuje – całkowicie zniszczyły klimat wieczoru.

Hotel Paradise 12. Co Weronika zarzuciła Bartkowi?

Najbardziej emocjonalny fragment jej wypowiedzi dotyczy tego, w jaki sposób została potraktowana.

Nie zasłużyłam na to, żeby wylał na mnie wiadro pomyj. Brakowało w tym chociaż odrobiny pokory
stwierdziła.

Weronika przyznaje, że próbowała uspokoić sytuację i "zatrzymać jego galop myśli", ale bezskutecznie. Słowa Bartka mocno wpłynęły na jej samopoczucie.

To mocno ryło mi banie, bo reguły programu były jasne, a on ciągle mówił, że został oszukany
ujawniła.

Jednym z najbardziej bolesnych momentów było dla niej oskarżenie o brak szczerości intencji.

Największy farmazon to było to, że przyszłam po fejm. To mnie ubodło
wyznała.

Weronika podkreśla, że decyzja o relacji z Bartkiem była przemyślana - poparta wieloma rozmowami oraz wyznawaniem wspólnych wartości. Dodatkowo zwraca uwagę na hipokryzję sytuacji. On zarzucał jej, że źle wygląda, a tymczasem nie chciał w ogóle się przebrać na imprezę, ani dobrze na niej bawić.

Hotel Paradise 12. Czy Bartek przeprosił? Dlaczego uczestnicy nie zareagowali?

Fani byli szczególnie ciekawi, czy Bartek kiedykolwiek przeprosił. Odpowiedź nie jest jednoznaczna.

No w tym ocinku po prostu odwróciliśmy się do siebie dupami i ja czułam całą noc, że śpię na takim kawałku łóżka, byle być jak najdalej. No ale zobaczymy co kolejny dzień przyniesie
powiedziała.

Weronika zwróciła uwagę, że sytuacja nie dotyczyła tylko jej.

Zobaczyłam szerszy obraz – jak potraktował Magdę i Roksi. Bardzo źle się na to patrzyło
przyznała.

Uczestniczka wyjaśniła też, dlaczego reszta uczestników nie była na tyle stanowcza, by wyraźnie wygarnąc Bartkowi w tamtej sytuacji jego zachowanie.

To było tak randomowe. On wcześniej był dyplomatyczny i bezpieczny, więc wszystkich to zbiło z tropu
podsumowała.

Na koniec Weronika przyznała, że momentami miała już dość całej sytuacji.

Ucieszyłam się, kiedy powiedział, że chce odejść. Pomyślałam, że zwolni miejsce dla kogoś, kto doceni tę szansę
wyznała.

Weronika pokazuje, że mimo rozczarowania potrafi spojrzeć na sytuację z dystansem, ale jednocześnie jasno stawia granice i mówi wprost, co było dla niej nie do zaakceptowania. Czy Bartek zdecyduje się wyjaśnić te sytuację partnerce i fanom? Jedno jest pewne – ta sytuacja jeszcze długo będzie komentowana, a każde kolejne słowo i gest uczestników mogą tylko dolać oliwy do ognia albo… w końcu go ugasić.