- Jak Tomasz Sapryk odnosi się do nowych związków rówieśników?
- Jak długo trwa małżeństwo Tomasza Sapryka?
Tomasz Sapryk skomentował nowe związki kolegów po 50.
Tomasz Sapryk urodzony w 1966 roku obraca się w środowisku artystycznym, w którym intensywne emocje i dynamiczne zmiany nie należą do rzadkości. Wielu jego rówieśników - aktorów, reżyserów, ludzi kultury - po latach małżeństw wchodzi w nowe relacje. On sam patrzy na to z dystansem.
Gdy widzę kolegów, którzy próbują zacząć nowy związek koło pięćdziesiątki, zastanawiam się, czy to możliwe dogadać się, mając za sobą tyle doświadczeń, zrezygnować z upodobań, przyzwyczajeń?- skwitował w rozmowie z "Twoim Stylu".
W jego słowach nie ma krytyki, raczej refleksja. Podkreśla, że z wiekiem rośnie bagaż doświadczeń - zarówno dobrych, jak i trudnych. Ukształtowane nawyki, przyzwyczajenia, określony styl życia sprawiają, że kompromis bywa trudniejszy niż w młodości.
"Chyba ciężko, ale kibicuję" - dodał podsumowując wybory kolegów.
Tomasz Sapryk jest w szczęśliwym małżeństwie od 35 lat
Tomasz Sapryk nie ukrywa, że nawet długoletni związek nie buduje się sam. Z żoną Alicją są małżeństwem od 35 lat. Ślub wzięli bardzo młodo - ona miała 20 lat i była w ciąży, on 25. Jak wspomina, przez lata uczyli się siebie nawzajem, docierali i przesuwali granice tolerancji.
Aktor przyznał, że budowanie takiego związku jest "wymagające". Wspólne życie, wychowywanie trojga dzieci, pokonywanie kryzysów i nauka rozmowy to proces, który trwa latami. Jego zdaniem młodość paradoksalnie pomaga - łatwiej wtedy o elastyczność i gotowość do zmian.
Dziś, kiedy patrzy na relacje zawierane po 50., widzi zupełnie inny punkt startowy. Ludzie wchodzą w nowe związki z gotową tożsamością, ustalonym rytmem dnia, własnym światem. Rezygnacja z części siebie może być dużo trudniejsza niż w wieku 20 lat.
Aktor wielokrotnie podkreślał, że jego siłą jest żona. Doświadczenia choroby - zawału i późniejszej diagnozy onkologicznej - tylko utwierdziły go w przekonaniu, że trwałość relacji buduje się w codzienności, nie w wielkich deklaracjach.
Choć z życzliwością patrzy na kolegów rozpoczynających nowe etapy życia, sam pozostaje wierny przekonaniu, że długi związek to efekt lat pracy, kompromisów i wspólnych przeżyć. A to nie jest projekt na chwilę, lecz na całe życie.
Życie razem, wychowywanie dzieci, pokonywanie problemów, nauka rozmawiania ze sobą – to się nie dzieje z dnia na dzień.- zdradził w rozmowie z "Twoim Stylem".
Czytaj też: Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Tłumy gwiazd na ostatnim pożegnaniu cenionego aktora
Autorka/Autor: MO
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA