Daria Ładocha wspomina dramatyczną rozmowę z Tomaszem Jakubiakiem: "Ciągle nie mogę uwierzyć, że go nie ma"

Azja Express: Najlepsze momenty Darii Ładochy
Źródło: TVN
Daria Ładocha w szczerym wywiadzie dla "VIVY!" wróciła do jednego z najbardziej przełomowych dni w swoim życiu. To właśnie wtedy, gdy po 25 latach powiedziała Tomaszowi Jakubiakowi o rozstaniu z mężem, on wyznał jej, że choruje na nowotwór. Dwa dramatyczne wyznania, jedna rozmowa i przyjaźń, która, jak mówi, była jak więź rodzeństwa.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jaką relację mieli Daria Ładocha i Tomasz Jakubiak?
  • Kiedy Tomasz Jakubiak poinformował Darię Ładochę o swojej chorobie?
  • Jak Daria Ładocha odnosi się do straty przyjaciela?

Daria Ładocha i Tomasz Jakubiak przekazali sobie trudne informacje tego samego dnia

Życie prywatne Darii Ładochy w ostatnich latach uległo całkowitemu przemeblowaniu. Po niemal ćwierćwieczu rozstała się z Bartkiem Kulitą, ojcem swoich córek, o czym publicznie opowiedziała dopiero po czasie. Jak przyznaje dziś, ten moment zapoczątkował serię "pierwszych razów", z którymi musiała się zmierzyć: pierwsze święta osobno, pierwszy sylwester, pierwsze urodziny dzieci w nowej rzeczywistości.

W rozmowie z "VIVĄ!" ujawniła, że dzień, w którym opowiedziała bliskiemu przyjacielowi o rozstaniu, okazał się jeszcze trudniejszy, niż mogła przypuszczać. Zapytana o to czy rozstanie z partnerem to był pierwszy moment, w którym jej życie potoczyło się inaczej, niż się tego spodziewała, odpowiedziała wprost

Na pewno tak, dlatego że taka zmiana ma konsekwencje i pociąga za sobą też wiele innych zdarzeń. Jej konsekwencją nie było odejście Tomka Jakubiaka, ale jest z nim związana, bo my, rodzeństwo z wyboru, tego samego dnia powiedzieliśmy sobie nawzajem - on mi o chorobie, a ja jemu o rozstaniu. Ale tak, to ono było siłą, która spowodowała, że musiałam inaczej zarządzić życiem
- wyznała.

Jak podkreśla, nie była to zwykła przyjaźń, ale relacja oparta na bezwarunkowej bliskości i zaufaniu. Mówili o sobie "rodzeństwo z wyboru".

Tomasz Jakubiak, Daria Ładocha
Tomasz Jakubiak, Daria Ładocha
Źródło: MWMEDIA

Daria Ładocha przyznała kim był dla niej Tomasz Jakubiak

Daria Ładocha nie ukrywa, że ostatnie półtora roku było dla niej pasmem bolesnych doświadczeń: rozstanie, odejście z programu, a potem śmierć przyjaciela. Wszystkie te wydarzenia przyszły niemal jedno po drugim, zmuszając ją do całkowitego przeorganizowania życia.

Dziś mówi o tamtym czasie spokojniej, choć wciąż z emocjami. Podkreśla, że to właśnie czas pozwolił jej poukładać wszystko na nowo i spojrzeć na stratę jak na trudną, ale potrzebną lekcję.

Na własnej skórze przekonałam się, że czas jest najlepszym przyjacielem i sprzymierzeńcem. To on pozwala poukładać wszystko i działa na naszą korzyść. Mimo że z drugiej strony mija nieubłaganie, uważam, że jest lekarstwem na wszystko. Za to zmiana… jest jedyną pewną w naszym życiu i nie ma co przeciwstawiać się czemuś, co jest pewne. 
- wytłumaczyła.

Daria Ładocha została również wprost zapytana czy bała się, gdy Tomasz Jakubiak odchodził.

Nie lubię o nim rozmawiać. Nie udzieliłam do tej pory żadnego wywiadu na jego temat. Bardzo przeżyłam jego śmierć i ciągle nie mogę uwierzyć, że go nie ma. Był jedną z najważniejszych osób w moim życiu. Zresztą każdy człowiek, który pojawia się w moim życiu, jest ważny. Od każdego człowieka możemy się wiele nauczyć
- wyjawiła.

Wspominając Tomasza Jakubiaka, robi to z wdzięcznością i czułością. Ich ostatnie, tak szczere rozmowy stały się symbolem momentu, w którym jej życie nieodwracalnie się zmieniło.

"Czasami, żeby pójść dalej, trzeba mieć przystanek w pit stopie na mapie życia i usłyszeć 'sprawdzam'" - mówi.

I choć strata wciąż boli, Daria Ładocha nie ma wątpliwości, że ta przyjaźń była jednym z najważniejszych darów w jej życiu.

Daria Ładocha
Daria Ładocha
Źródło: MWMEDIA

Czytaj też: Pamiątki po Joannie Kołaczkowskiej i Tomaszu Jakubiaku na WOŚP. Poruszający gest bliskich