Życie boleśnie go świadczyło, ale los nagrodził za trud. Historia Stanisława Mikulskiego wzrusza do łez

Życie boleśnie go świadczyło, ale los nagrodził za trud. Historia Stanisława Mikulskiego wzrusza do łez
Julia Wieniawa o Nikodemie Rozbickim: "Gdyby nie był taki uparty, byłby miłością mojego życia"
Stanisław Mikulski nie miał łatwego życia. Los wielokrotnie wystawiał go na próbę. I kiedy aktor już całkiem porzucił nadzieję na szczęście i spokój, na jego drodze stanęła piękna Małgorzata, dla której stracił głowę. Poznajcie jego historię.

Stanisław Mikulski pochował dwóch synów i żonę

Życie nie oszczędzało Stanisława Mikulskiego, zanim odnalazł swoją wielką miłość. Z pierwszą żoną rozwiódł się po dwunastu latach małżeństwa. Później aktor układał sobie życie u boku kostiumografki Jadwigi Rutkiewicz. Niestety, dramatyczne doświadczenia naznaczyły ich wspólną drogę – para straciła dwóch synów, którzy zmarli tuż po narodzinach. Następnie kobieta zachorowała, a aktor trwał u jej boku i opiekował się nią do ostatnich dni.

Śmierć żony głęboko poruszyła aktora. On sam nie wierzył już, że spotka jeszcze kogoś, przed kim będzie w stanie się otworzyć. Wszystko się zmieniło w latach 80., kiedy wyjechał do Moskwy. To właśnie tam poznał Małgorzatę Błoch-Wiśniewską, z którą kroczył ramię w ramię przez życie przez 30 lat, dopóki śmierć aktora w 2014 roku ich nie rozłączyła.

Stanisław Mikulski z żoną
Stanisław Mikulski z żoną
Źródło: MWMEDIA
Stanisław Mikulski z żoną
Stanisław Mikulski z żoną
Źródło: MWMEDIA

Z drugą żoną poznał się na planie. Ich wspólną drogę zakończyła choroba

Stanisław Mikulski na planie "Stawki większej niż życie" poznał Jadwigę Rutkiewicz. Bardzo szybko nawiązali bliską relację i postanowili wspólnie budować przyszłość. Oboje mieli za sobą nieudane małżeństwa, co ich dodatkowo zbliżyło. Wiedzieli na pewno, czego nie chcą. A to już dużo. W czerwcu 1970 roku wzięli ślub. Doczekali się narodzin dwóch synów – Bartłomieja w marcu 1972 roku i Grzegorza w listopadzie 1973 roku. Niestety, obaj chłopcy zmarli tuż po porodzie z powodu ziarnicy, na którą chorowała Jadwiga. Bardzo to przeżyli.

"Moja żona Jadwiga zaczęła chorować w połowie lat siedemdziesiątych. Nie mogła urodzić zdrowych dzieci. O samej chorobie dowiedzieliśmy się później, łącząc ją z wydarzeniami z porodówki. Nazywała się ziarnica. Jest rzadka, częściej dopada mężczyzn, obecnie uleczalna" - zwierzył się Stanisław Mikulski na łamach swojej autobiografii "Niechętnie o sobie", którą wydał dwa lata przed śmiercią - w 2012 roku.

Lekarze nie byli optymistyczni. Żonie Stanisława Mikulskiego dawali najwyżej trzy lata życia, ale ona nie poddawała się chorobie. Zmarła dopiero w styczniu 1985 roku, mając 47 lat.

Aktor bardzo przeżył jej śmierć. Nie umiał się z nią pogodzić. Sprzedał dom, w którym razem mieszkali. Wszystko mu przypominało o ukochanej i potęgowało ból.

Stanisław Mikulski z żoną
Stanisław Mikulski z żoną
Źródło: MWMEDIA

Wyjazd do Moskwy wszystko zmienił

Trzy lata po śmierci ukochanej żony Stanisław Mikulski przyjął propozycję objęcia funkcji dyrektora Polskiego Centrum Kultury w Ośrodku Informacji i Kultury Polskiej przy ambasadzie w Moskwie. Nie mógł spodziewać się tego, co nastąpi. Nawet mu nie śnił taki piękny finał.

To właśnie tam, w Moskwie poznał Małgorzatę Błoch-Wiśniewską, nauczycielkę muzyki pracującą w szkole przy ambasadzie. Kobieta samotnie wychowywała trzyletnią córkę Katarzynę. To właśnie mała Kasia, według wspomnień aktora, miała pomóc im się zbliżyć. Zaproponowała mu, by przeszli na "ty". A on się zgodził.

Małgorzata była młodsza od aktora o 23 lata. Po ślubie zamieszkali razem w Warszawie. Przy boku Małgorzaty Stanisław Mikulski wreszcie odnalazł spokój i szczęście. W jednym z wywiadów wyznał, że związek z Małgorzatą był nagrodą za wszystko, co złe spotkało go w życiu.

W ostatnich latach życia Mikulski spędzał większość wolnego czasu z rodziną, ciesząc się emeryturą i odpoczynkiem na Mazurach. Uwielbiał tamtejszy klimat. Chałupka nad jeziorem, koszenie trawnika, cisza, spokój, owoce prosto z krzewów i drzew.

Ostatni raz na ekranie pojawił się w filmie "Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć" w reżyserii Patryka Vegi w 2012 roku. Rok później trafił do szpitala z powodu silnych bólów kręgosłupa. W rzeczywistości jego stan zdrowia był znacznie poważniejszy, niż początkowo przypuszczano. Na tydzień przed śmiercią konieczna była kolejna hospitalizacja. Wtedy też jego przyjaciele dowiedzieli się, jak ciężko naprawdę był chory.

Stanisław Mikulski zmarł 27 listopada 2014 roku, otoczony bliskimi, spokojnie i godnie.

"Liczyliśmy, że może się poprawi, że są jakieś szanse. Ale niestety, powoli od poniedziałku gasł. Zmarł o godz. 5.15. Przy Stanisławie była cała rodzina. Pożegnali się z nim wcześniej. Opuszczał nas bardzo spokojnie, umarł we śnie. Odszedł naprawdę bardzo godnie" – wspominał Krzysztof Genczlewski, współautor książki „Niechętnie o sobie”, w rozmowie z "Super Expressem".

Uroczystości pogrzebowe odbyły się 5 grudnia na warszawskich Powązkach. Był to świecki pogrzeb, na który przybyli bliscy, przyjaciele oraz liczni fani aktora. Stanisław Mikulski spoczął niedaleko swojej drugiej żony - Jadwigi Rutkiewicz.