- Natalia Niemen o tantiemach po ojcu
- Natalia Niemen o plotkach dotyczących jej rodziny
- Natalia Niemen o zarobkach i "złotych klamkach"
Natalia Niemen o tantiemach po ojcu
Natalia Niemen została zaproszona do podcastu "Galaktyka Plotek". To właśnie w nim artystka postanowiła rozprawić się z popularnym mitem: że po śmierci takiej legendy jak Czesław Niemen jego spadkobiercy żyją w luksusie i otoczeni bogactwem. Artystka nie owijała w bawełnę. Przyznała, że wpływy z praw autorskich istnieją, ale są niewielkie i bez pracy zawodowej nie wystarczyłyby na życie.
"Ludzie mają śmieszne wizje. Tantiemy są, natomiast nie jest tak, że dzięki nim przeżyjesz. [...] Kiedy byłam małą dziewczynką, jacyś robotnicy remontowali coś nieopodal naszego domu. Sąsiad usłyszał, jak mówili: "Wiesz, tu mieszka Niemen i on ma złote klamki i diamentowe kurki przy wannie". Do tej pory są czeskie, popularne w latach 80. wajchy przy wannie" - mówiła.
Natalia Niemen od lat konsekwentnie buduje własną artystyczną tożsamość - zarówno jako wokalistka, jak i osoba publiczna. Choć trudno uniknąć porównań z ojcem i oczekiwań z nimi związanych, sama podkreśla, że życie pod tak wielkim nazwiskiem to też ciężar i źródło często niepotrzebnych spekulacji.
Natalia Niemen o karierze i synach
Natalia Niemen jest spełnioną artystką. Czy myślała kiedyś o innej drodze zawodowej? Jej mama była znaną modelką i okazuje się, że piosenkarka ma na koncie podobne doświadczenia. Nieco więcej opowiedziała o tym w rozmowie z Aleksandrą Czajkowską z cozatydzien.tvn.pl.
- Chciałam, nawet mając 19 lat, wzięłam udział w jednej sesji zdjęciowej do gazety "Filipinka". Reklamowałyśmy jakieś nakrycia głowy tworzone przez artystkę, która sama je szyła. Później wzięłam udział chyba w dwóch pokazach. Ja się interesowałam oczywiście światem mody, bardzo nawet. Ale dopiero od kilku lat myślę o tym poważniej. Mam siwe włosy, mam 48 lat. Teraz jest taki trend bardzo fajny, który wspiera takie kobiety 40-50, a nawet starsze, które pracują jako fotomodelki. I powiem uczciwie, że chciałabym też tego dokonać. Zawód artysty jest niestabilny, ja mam duże wydatki, mam małą córeczkę. Fajnie by było sobie tak podorabiać. A też jest to takie podbudowujące i zachęcające inne kobiety, że to naprawdę nie są te czasy, że czterdziestka to jest koniec - powiedziała.
A czy synowie Natalii Niemen pójdą jej śladami?
- Moi synowie są bardzo zdolni. W niektórych obszarach nawet wybitnie. Oni mają świetne naturalne wokalne umiejętności. Natomiast dziękować Bogu oni wielbią być samodzielni. A mi nigdy w życiu w ogóle nie wpadło do głowy, żeby ich gdzieś popchnąć, pomóc. Wyniosłam to też z domu, bo mój tata był wielkim wrogiem wprowadzania swoich dzieci, otwierania im drzwi, pokazywania. Więc dla mnie to jest naturalne, tak jak to, że ja oddycham, że tak się nie robi. I bardzo cenię sobie autonomię moich synów. Potrzebę samostanowienia o sobie. I cóż, oni nie chcą. Oni są zdolni, ale oni nie chcą. Ale mnie to kręci. Młody człowiek ryzykował, popełniał błędy, ale szedł tą drogą, którą on che iść. Jak jestem wdzięczna mojemu tacie, że nie zrobił nic, żeby mnie popchnąć. Dla niego było bardzo ważne, żebym ja sama doświadczyła upadków, wzlotów, porażek. Jestem ogromnie wdzięczna - dodała.
Autorka/Autor: D.O.
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA