Magdalena Lamparska szczerze o presji wyglądu. "Trzy miesiące po porodzie zaczęłam podnosić ciężary"

Magdalena Lamparska
Magdalena Lamparska w "interAKCJA. Starcie pokoleń" o macierzyństwie
Magdalena Lamparska rzadko decyduje się na publiczne zwierzenia, jednak w najnowszym podcaście zdobyła się na wyjątkową szczerość. Aktorka opowiedziała o trudnej drodze do akceptacji własnego ciała oraz presji, jaką przez lata odczuwała w związku z wyglądem. Jej słowa pokazują mniej znaną, bardzo ludzką stronę świata show-biznesu.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Z czym mierzyła się Magdalena Lamparska po ciąży?
  • Jakie podejście ma dziś Magdalena Lamparska do presji wyglądu?

Magdalena Lamparska czuła ogromną presję dotyczącą wyglądu

Magdalena Lamparska zdobyła popularność m.in. dzięki serialowi "39 i pół", a z czasem umocniła swoją pozycję rolami w takich produkcjach jak "Listy do M.", "365 dni" czy "Śleboda". Choć zawodowo radzi sobie znakomicie, w podcaście "P.S. I LOVE YOU", prowadzonym przez Annę-Marię Sieklucką, aktorka przyznała, że prywatnie przez długi czas zmagała się z brakiem akceptacji własnego ciała.

Magdalena Lamparska wyznała, że po urodzeniu dziecka bardzo szybko uległa presji powrotu do formy. Zaledwie trzy miesiące po porodzie zaczęła intensywne treningi, kierując się nie potrzebami organizmu, lecz oczekiwaniami otoczenia. W pewnym momencie dotarło do niej jednak, że podąża drogą, która może ją doprowadzić do psychicznego i fizycznego wyczerpania.

Z presji tego, że muszę dobrze wyglądać, trzy miesiące po porodzie zaczęłam podnosić te ciężary. Podnosiłam te ciężary i myślałam sobie: "Nie wierzę, co ja tu robię. Ty po prostu zwariowałaś, jesteś chora psychicznie. Natychmiast proszę iść do domu, położyć się i się wyspać". I to zrobiłam. Posłuchałam siebie, a nie trendu, którego wymagał ode mnie świat. Że ja muszę od razu być w formie, że muszę od razu pojawić się na czerwonym dywanie i pokazać, jaka ja jestem wspaniała i gotowa
- wspomniała.
Magdalena Lamparska
Magdalena Lamparska
Źródło: MWMEDIA

Magdalena Lamparska "przestała się katować"

Aktorka przyznała, że kluczowym momentem było uświadomienie sobie, iż nie musi spełniać narzuconych standardów. Zdecydowała się odpuścić rygorystyczne diety i mordercze ćwiczenia, które miały jedynie udowodnić światu, że „jest w formie”. Jak podkreśliła, dopiero wtedy jej ciało zaczęło funkcjonować lepiej, a ona sama odzyskała spokój.

Magdalena Lamparska zwróciła również uwagę na bezwzględność branży, w której pracuje - świata, który często wymaga perfekcji bez względu na okoliczności. Jej zdaniem prawdziwa równowaga pojawia się wtedy, gdy człowiek zaczyna słuchać siebie, a nie trendów i cudzych oczekiwań. To właśnie odpuszczenie, a nie ciągła kontrola, okazało się dla niej drogą do prawdziwej formy - tej fizycznej i psychicznej.

Przestałam je [ciało] katować. Przestałam je katować ćwiczeniami, dietami, bo tak oczekiwał ode mnie show biznes. Że trzeba być ciągle w formie, że trzeba mieć idealne ciało. idealną cerę. I kiedy przyszło to odpuszczenie, to przyszła forma idealna
- podsumowała aktorka.
Magdalena Lamparska
Magdalena Lamparska

Czytaj też: Panele winylowe do kuchni. Jak wybrać podłogę, która przetrwa wszystko?