- Kim był Edward Linde-Lubaszenko?
- Kiedy Edward Linde-Lubaszenko zakończył karierę?
- Kiedy zmarł Edward Linde-Lubaszenko?
- Ile lat w chwili śmierci miał Edward Linde-Lubaszenko?
- Czy Edward Linde-Lubaszenko spisał testament?
- Jakie ostatnie życzenie miał Edward Linde-Lubaszenko?
Zmarł Edward Linde-Lubaszenko. Rok temu zakończył karierę zawodową
Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. Ceniony reżyser, pedagog i aktor znany z takich produkcji jak: "Psy", "Chłopaki nie płaczą", "Sztos" czy "Poranek kojota" zmarł 8 lutego 2026 roku w wieku 86 lat. O jego śmierci poinformował na Instagramie syn - Olaf Lubaszenko.
Żegnaj, Tato- napisał w treści posta.
Nie wszyscy wiedzą, że w sierpniu 2025 roku aktor ogłosił zakończenie kariery artystycznej. To wówczas w warszawskim Teatrze Narodowym odbył się jego ostatni występ w "Weselu" Stefana Wyspiańskiego.
Czas kończyć, ale jeszcze się nie żegnam na zawsze [...]. To będzie symboliczne pożegnanie z tą sztuką. Graliśmy ją w Starym Teatrze w Krakowie, teraz zagramy ją w Teatrze Narodowym w Warszawie [...]. Przeżyłem cztery małżeństwa i 1500 romansów, więc wiem coś o życiu- wyznał w rozmowie z portalem Fakt.
Edward Linde-Lubaszenko nie spisał testamentu. Przed śmiercią postanowił jedno
Edward Linde-Lubaszenko nie ukrywał, że już jakiś czas temu podjął ostateczną decyzję w sprawie testamentu. W rozmowie z "Rewią" podkreślił, że nie zamierza spisywać swojej ostatniej woli ani planować, co zostanie po jego odejściu. Jak przyznał, woli sam czerpać radość z przyjemności materialnych.
Jaki testament? Ja myślę, co to zrobić, żeby zdrowie zachować i wiedzieć, kiedy umrzeć, żeby wszystko, co mi zostanie przed śmiercią zużyć. [...] Gdy już będę czuł, że nadchodzi ten czas, to pozamykam różne bankiety w restauracjach. Po co to zostawiać? Żeby później inni bankietowali? Skoro ja mogę jeszcze sam dobrze zahulać i to za swoje, to nie będę sobie żałować- wyznał.
Aktor podkreślał jednak, że jego celem jest wyjście z życia z "czystą kartą". Nie wyobrażał sobie zostawienia długów finansowych u innych ludzi.
Żadnych długów. Nigdzie i u nikogo. Chcę wyjść stąd z czystą kartą. Wiem, że pójdę do nieba, więc muszę mieć czystą kartę, żeby mnie tam wpuścili. Nic po sobie nie zostawię- podsumował.
CZYTAJ TEŻ: "Poukładani" odcinek 1. Jak uporządkować garderobę i pokoje dzieci? Poznaj proste patenty
Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA