"Hotel Paradise 12", odc. 36. Andrzej zaszokował szczerością podczas Pandory!
W rajskiej willi pytania na Pandorze rzadko bywają łatwe, ale to, które usłyszał Andrzej, uderzyło w same fundamenty jego relacji z Magdą. W obliczu wejścia nowych uczestniczek – Zuzi i Martyny – grupa postanowiła sprawdzić, jak silna jest lojalność chłopaka. Odpowiedź, która padła, z pewnością nie ułatwi im powrotu do sielanki, którą próbowali odbudować w poprzednim odcinku.
Podczas wieczornej Pandory Andrzej musiał zmierzyć się z czysto teoretycznym, ale niezwykle wymownym scenariuszem. Anonimowy pytający chciał wiedzieć: czy gdyby nowe uczestniczki były w hotelu od samego początku, Andrzej mimo to wybrałby Magdę?
Większość partnerów w takiej sytuacji stawia na bezpieczną deklarację. Andrzej jednak wybrał inną drogę – drogę brutalnej, wręcz bolesnej dla partnerki szczerości. Zamiast natychmiastowego potwierdzenia, Andrzej zaczął kluczyć. Jego odpowiedź była pełna wahań, co wywołało wymowną ciszę.
"Ciężko powiedzieć, bo tutaj jest tak wszystko przewrotne. Nie wiem. Na ten moment jestem w parze z Madzią. To jest tylko takie teoretyzowanie, więc nie wiem, ciężko mi powiedzieć. Nie wiem, serio nie wiem" – tłumaczył Andrzej.
Chłopak wielokrotnie powtórzył frazę „nie wiem”, co dla siedzącej obok Magdy było jasnym sygnałem: jej partner wcale nie uważa ich relacji za coś oczywistego i jedynego w swoim rodzaju. W jego oczach Magda mogłaby zostać zastąpiona, gdyby tylko okoliczności na starcie były inne.
"Hotel Paradise 12", odc. 36. Magda nie kryje rozczarowania: "No to miło bardzo"
Reakcja Magdy była krótka, ale przesiąknięta sarkazmem. Jej "No to miło bardzo" ucięło dyskusję, ale atmosfera przy stała się lodowata. Biorąc pod uwagę fakt, że w 35. odcinku Magda w swojej "setce" wspominała o taktyce "udawania głupszej" i obserwowania zachowań partnera, takie wyznanie Andrzeja może być dla niej ostatecznym argumentem, by przestać grać fair.
"Hotel Paradise 12", odc. 36. Czy to koniec wielkiego sojuszu?
Wahanie Andrzeja na Puszce Pandory to woda na młyn dla nowych uczestniczek. Martyna i Zuzia wiedzą już, że drzwi do serca (i pary) Andrzeja nie są zamknięte na klucz. Dla Magdy to z kolei bolesna lekcja – jej pewność siebie w tym związku właśnie została wystawiona na najcięższą próbę.