Tobiasz zabrał głos po fali hejtu w ostatnim odcinku "Hotelu Paradise 12". "Chyba będzie z tego afera"
Tobiasz namieszał w "Hotelu Paradise 12"? Co zrobił uczestnik?
Tobiasz jest uczestnikiem 12. edycji programu "Hotel Paradise" od samego początku. Już w pierwszych dniach pobytu w willi zwrócił uwagę na Weronikę i to właśnie z nią stworzył parę. Wszystko wskazywało na to, że ich relacja rozwija się w dobrym kierunku, jednak sytuację skomplikował niespodziewany powrót Maksa – uczestnika, którego Weronika brała pod uwagę na początku programu.
Po powrocie do programu, Maks mógł wybrać jedną uczestniczkę, z którą chciałby się sparować. Jego wybór padł właśnie na Weronikę, co wyraźnie zaniepokoiło Tobiasza. Uczestniczka szybko jednak uspokoiła partnera i zapewniła, że nie zmieniła zdania – nadal chce tworzyć parę właśnie z nim.
Z czasem Maks skierował swoją uwagę na Roksanę, która do tej pory była w parze z Krystianem. Po rozmowie z nowym uczestnikiem 19-latka uznała, że podczas najbliższego Rajskiego Rozdania chce zmienić partnera. O swojej decyzji poinformowała Tobiasza, który nie ukrywał, że trudno mu pogodzić się z myślą, że jego dobry kolega mógłby opuścić program.
Uczestnik postanowił więc jeszcze raz porozmawiać z Roksaną i upewnić się, czy na pewno jest pewna swojej decyzji, delikatnie sugerując jej wybór Krystiana. To zachowanie spotkało się jednak z dużą krytyką – zarówno ze strony widzów, jak i części uczestników show.
Tomasz z "Hotelu Paradise 12" przerwał milczenie. Jak odniósł się do hejtu?
Na Tobiasza spadła fala negatywnych komentarzy, dlatego postanowił w końcu przerwać milczenie i odnieść się do całej sytuacji, dając możliwość zadawania mu pytań na Instagramie.
"No nie chciałbym w ten sposób mieszać, ale jednak to, że Krystian jest zagrożony sprawiło, że poczułem po prostu, że muszę, muszę coś zrobić. Cokolwiek, cokolwiek" - powiedział na InstaStories.
Pod kolejnym pytaniem powiedział:
"Ja czasami łapię się za głowę, normalnie, co ja cringe tam gadam. No ale jesteśmy ludźmi, tak? Nie ze wszystkiego jestem dumny, ale to pokazuje, że nie jesteśmy aktorami, tylko ludźmi i nie zawsze gadamy" - mówił.
Tobiasz zaznaczył również, że nie robił tego celowo.
"I chyba właśnie poszło w złą stronę. Nie miałem takiego zamysłu, ale no chyba będzie z tego afera" - dodał.
Autorka/Autor: AC