Tobiasz z "Hotelu Paradise 12" ostro o zachowaniu Magdy. "Wychodzi z niej prawdziwe oblicze"
Tobiasz z "Hotelu Paradise 12" ostro o zachowaniu Magdy. Rozbije jego parę z Weroniką?
W 12. edycji "Hotelu Paradise" emocje sięgają zenitu, a sytuacja między uczestnikami zmienia się niemal z minuty na minutę. Pojawienie się Bartka, nowego singla w willi, wyraźnie poruszyło dotychczasowy układ sił — tym bardziej, że to właśnie on zyskał przywilej wyboru partnerki podczas najbliższego Rajskiego Rozdania. Nie ukrywał, że największe wrażenie zrobiła na nim Magda, co szybko stało się jednym z głównych tematów rozmów wśród uczestników.
Sama Magda, choć początkowo wydawała się zaskoczona sytuacją, po krótkim namyśle postawiła sprawę jasno — nie zamierza rezygnować z relacji z Andrzejem i chce dalej rozwijać tę znajomość. Jednocześnie postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i odbyła szczerą rozmowę z Bartkiem.
W jej trakcie zasugerowała mu, że relacja Weroniki i Tobiasza, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się silna i stabilna, w rzeczywistości nie jest tak idealna, jak mogłoby się wydawać. Dała też do zrozumienia, że to właśnie Weronika mogłaby być dla niego lepszym wyborem podczas Rajskiego Rozdania.
Tobiasz z "Hotelu Paradise 12" wybaczy Magdzie?
Co ciekawe, o całej sytuacji Weronika i Tobiasz dowiedzieli się dopiero w kolejnym odcinku, co wywołało niemałe poruszenie. Tobiasz nie krył zaskoczenia, a emocje szybko wzięły górę — uczestnik postanowił stanowczo i bez ogródek skomentować zachowanie swojej programowej koleżanki, nie ukrywając przy tym swojego oburzenia.
"Myślę, że z Magdy wychodzi prawdziwe oblicze i to, jakie intencje miała w programie. Też samo to już parę odcinków temu, jak powiedziała do Werki, że zaraz sprzedam jej gonga, pokazuje trochę, że jednak coś tam nie gra i no, co mogę o tym sądzić? No słabo, nie? Jednak raczej większość osób tam miała nastawienie typowo na wakalki i na luźne, dość spryznenie czasu. A tutaj widać, że jest rozgrywka taka typowa, żeby wyeliminować w sumie najmocniejszą parę, bo wszyscy tak raczej to widzieli i też tak czułem wtedy, nie? Ja rozumiem obronę swojej pary, ale bronienie swojej pary atakowaniem intencji innej? No nie do końca, to już tak trochę słabo" - skomentował.