Bronisław Konowrocki pierwszym prezydentem Polski? Wpadka Roksany w "Hotelu Paradise" zostanie zapamiętana na długo
"Hotel Paradise 12", odc. 6. Głosowanie i "inne kolory kartek"
Zaczęło się niewinnie. Roksana, z właściwą sobie bezpośredniością, postanowiła dopytać Marcela o jego status w Polsce. Padło pytanie o wybory prezydentalne i to, czy Marcel w ogóle może w nich brać udział. Chłopak, który urodził się w Polsce i czuje się Polakiem, od razu wyczuł okazję do drobnego żartu. Gdy Marcel z kamienną twarzą zaczął opowiadać, że owszem, głosuje, ale "dają mu inny kolor kartki", Roksana przyjęła to z pełną powagą.
"Hotel Paradise 12", odc. 6. Egzamin z wiedzy o państwie
Rozmowa szybko przeszła na wyższy poziom wtajemniczenia. Roksana, chcąc udowodnić, że jednak "coś tam się interesuje", postanowiła wymienić najważniejsze nazwiska w państwie. O ile obecny premier i prezydent poszli jej całkiem sprawnie, o tyle schody zaczęły się przy historii.
– Pierwszym prezydentem to był chyba Bronisław Konowrocki? – zapytała z nadzieją w głosie. Marcel, ledwo powstrzymując śmiech, próbował naprowadzić ją na Narutowicza, ale Roksana nie była do końca przekonana. W jej świecie historia Polski pisze się najwyraźniej zupełnie innymi nazwiskami, co sam Marcel podsumował krótko: "Ona trochę żyje w swojej bańce".
"Hotel Paradise 12", odc. 6. "Muszę ją trochę powkręcać"
Marcel, mimo że starał się być miły, przyznał przed kamerami, że abstrakcyjność tej rozmowy była dla niego zbyt kusząca i nie potarfił sie powstrzymać od żartów.
Nowy uczestnik, który na co dzień jest pewnym siebie piłkarzem, szybko zrozumiał, że w hotelu obok wielkich strategii, znajdzie też momenty czystej, niezamierzonej komedii. Roksana po raz kolejny udowodniła, że jest najbardziej autentyczną i "odklejoną" (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) postacią w tej edycji.
Czy Marcel dalej będzie testował wiedzę ogólną koleżanki? I czy Roksana dowie się w końcu, jak to jest z tymi kolorami kartek?
Autorka/Autor: Dagmara Gancarz