Aktorstwo to zawód, który wybiera się z prawdziwej pasji. Czy oczekiwania spełniają rzeczywistości? Dorota Kolak i Magdalena Czerwińska opowiedziały Małgorzacie Czop w cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń" o swoich doświadczeniach, trudnych spotkaniach castingowych i nagości na ekranie.
- Dlaczego Dorota Kolak i Magdalena Czerwińska wybrały aktorstwo?
- Czy Dorota Kolak i Magda Czerwińska łatwo wychodzą z roli?
- Co Dorota Kolak i Magda Czerwińska myślą o rywalizacji w aktorstwie?
- Czy Dorota Kolak i Magda Czerwińska mają przykre doświadczenia castingowe?
- Jakie jest podeście Doroty Kolak i Magdy Czerwińskiego do nagości na ekranie?
Zobacz materiał wideo na górze strony.
"interAKCJA. Starcie pokoleń" - Dorota Kolak i Magdalena Czerwińska
Jak wychodzić z trudnych ról? Czego można spodziewać się po współczesnych castingach? W programie "interAKCJA. Starcie pokoleń" Dorota Kolak i Magdalena Czerwińska w rozmowie z Małgorzatą Czop porównują swoje drogi do aktorstwa. Rozmawiają o tym, jak oceniają nagość na ekranie, jak zmieniała się branża i czy ten zawód daje im radość.
Dorota Kolak to wybitna polska aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna, profesor sztuk teatralnych. Od lat związana z Teatrem Wybrzeże w Gdańsku, gdzie stworzyła dziesiątki niezapomnianych ról. Laureatka wielu prestiżowych nagród, w tym Złotego Lwa za rolę kobiecą w filmie "Zjednoczone Stany Miłości". Widzowie TVN znają ją z takich seriali jak "Przepis na życie", "Pod powierzchnią" czy "Lipowo. Zmowa milczenia".
Magdalena Czerwińska jest aktorką filmową i teatralną. To absolwentka PWST w Krakowie (2001). Jest aktorką Teatru Dramatycznego. Znana z ról w filmach "Wojna polsko-ruska," "Kret", "Bogowie" (jako Anna Religa) oraz "Johnny." Obecnie użytkownicy platformy Max mogą oglądać ją w serialu HBO Original "Porządny człowiek". Prywatnie żona fotografa Grzegorza Pressa, mama Kosmy.
Aktorki w cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń" opowiedzieli o swoich doświadczeniach związanych z aktorstwem. Zobaczcie całą rozmowę.
Czytaj także: Social media w aktorstwie: konieczność czy przeszkoda? Szymańczyk i Warchulska o realiach zawodu
"AKCJA. Starcie pokoleń". Dorota Kolak i Magda Czerwińska o aktorstwie
Aktorstwo to zawód, któremu trzeba się poświecić. Nie można wykonywać go bez pasji i zaangażowania. Dorota Kolak i Magda Czerwińska od zawsze wiedziały, że to jest droga, którą chcą zmierzać. Małgorzata Czop zapytała je, dlaczego zdecydowały się na zdawanie do szkół aktorskich.
- To jest chyba bardzo złożona sprawa. W każdym wypadku jest inaczej u każdego. Byłam bardzo grzeczną, dobrze wychowaną, ułożoną dziewczynką. I zawsze czułam, że gdzieś tam jest jakaś część, której się to nie podoba, która potrzebuje ujścia - przyznaje Dorota Kolak. - Tak mi się wymyśliło, że to jest sposób na to, żeby rozwinąć tę drugą część mojej osobowości. Taką miałam intuicję.
- U mnie było bardzo prosto. Od kiedy pamiętam, chciałam związać się z tym zawodem. I sukcesywnie brnęłam w tym kierunku - powiedziała Magdalena Czerwińska. - Czasami sobie myślę, jakie byłoby to moje życie, gdybym miała wątpliwości i zawahania. Często myślę o tym, co by było, gdyby nie aktorstwo.
Obie aktorki przyznały jednak zgodnie, że były trochę skazane na ten zawód. Nawet gdyby w ich życiu pojawiły się wątpliwości, to nieco innymi ścieżkami wciąż dotarłyby do tego punktu. - Myślę, że różnymi drogami, może przez różne meandry, ale jednak w końcu i tak trafiłabym do tego zawodu. Z wielu powodów – choćby tych domowych. Mój tata pracował w teatrze, babcie były artystycznie zaangażowane. Więc koniec końców i tak pewnie wróciłabym do aktorstwa - zdradziła Kolak.
Zawód aktora wiąże się z wieloma wyzwaniami. To intensywna praca na emocjach, które zajmuje wiele godzin na planie czy w teatrze. Magda Czerwińska i Dorota Kolak przyznały, że w tej pracy najważniejsze są spotkania międzyludzkie. - To jest coś, co pozostaje niepodważalne – spotkanie. Spotkanie z drugim człowiekiem. Wszyscy wiemy, że ten zawód bywa bardzo trudny – psychicznie, fizycznie – ale właśnie te ludzkie spotkania sprawiają, że chcemy dalej w to brnąć. To one dają ogień, radość, sens. I widzę to wyraźnie na każdym etapie mojego życia zawodowego, niezależnie od tego, w jakim jestem wieku. To ludzie – ich obecność, energia, współpraca – rekompensują wszystko - przyznała Czerwińska.
- Spotkania z ludźmi są w tym zawodzie bardzo ważne, to na pewno. Ale kiedy sama szukałam odpowiedzi na pytanie, co mnie w nim tak naprawdę trzyma, trafiłam na wypowiedź Krystiana Lupy. Powiedział, że są ludzie, którzy mają silną potrzebę zwierzenia – i to jest bardzo piękne. Myślę, że właśnie tacy ludzie trafiają do tego zawodu. Ci, którzy chcą się dzielić – emocjami, doświadczeniami, relacjami. I ja chyba też mam w sobie tę potrzebę - dodała Kolak.
"interAKCJA. Starcie pokoleń" - Kolak i Czerwińska o wychodzeniu z roli
Dorota Kolak i Magdalena Czerwińska są aktorkami, które z pewnością można okrzyknąć specjalistkami od trudnych postaci. Obie grają kobiety silne, ale doświadczane przez los. Spotkanie z takich bohaterkami musi za sobą nieść koszty psychiczne i emocjonalne. Czy trudno wychodzić z takich ról?
Obecnie toczy się wiele dyskusji, zwłaszcza wśród młodszych pokoleń, o tym, jak ważne jest umiejętność wychodzenia z roli. Ja musiałam nauczyć się tego sama. Nie wiem, jak to wyglądało za twoich czasów, ale my nie mieliśmy żadnych narzędzi, by poradzić sobie z tym procesem. Ja zawsze to nazywam tak: kończę grać Marię Stewart, zdejmuję perły, wsiadam do tramwaju i wracam do codzienności, gotując pomidorową. I w ten sposób wychodzę.powiedziała Dorota Kolak
"interAKCJA. Starcie pokoleń" - Kolak i Czerwińska o rywalizacji w zawodzie
W aktorstwie nietrudno o konkurencję. Na rynku powstaje określona liczba produkcji, do której zatrudnia się wybranych aktorów. Czy w związku z tym można odczuć współzawodnictwo wśród aktorek?
- Jeśli chodzi o rywalizację, to ja zdecydowanie jestem z obozu, który twierdzi, że jej nie ma. Jestem za totalną solidarnością i uważam, że na każdego jest miejsce. Rzeczy niefajne zdarzają się nie wśród nas, aktorek, ale wśród tych, którzy podejmują decyzje - przyznała Czerwińska. - Każdy z nas jest wyjątkowy. Nie mogę być lepsza od Doroty, bo Dorota Kolak jest jedyną Dorotą Kolak. Ja mogę od niej czerpać, podziwiam ją, kocham i uwielbiam. Ale mam swoją drogę, swoje miejsce, z którego wyszłam, swoje doświadczenia, które niosę na plecach, z którymi muszę sobie radzić. To jest moje podejście do tego tematu.
- Trafiłam kiedyś na zdanie, które w jakiś sposób wszystko mi poukładało w głowie. Brzmi ono tak: "Droga koleżanko, robię tylko to, co i ty, walczysz o rolę. Nie robisz niczego przeciwko mnie, tylko obie robimy dokładnie to samo. Jesteśmy na castingu. Chcesz być najlepsza i to wygrać." To zdanie w jakimś sensie wszystko mi ustawiło. Tak jak Magda powiedziała, na szczęście każdy z nas jest niepowtarzalny. Często mówię to moim studentom, kiedy mają kryzys: "Dziewczynko, jesteś jedyna na planecie. Spróbuj pracować nad sobą, nie patrz na innych" - dodała Dorota Kolak.
"interAKCJA. Starcie pokoleń" - Dorota Kolak o trudnych doświadczeniach z castingu
Castingi wśród aktorów wzbudzają różne emocje. Niektórzy je lubią, a inni traktują jako przykrą konieczność. Okazuje się, że nawet aktorki ze sporym dorobkiem, takie jak Dorota Kolak i Magda Czerwińska, biorą udział w przesłuchaniach.
Ja uwielbiam castingi. A być może dlatego, że przez całe życie, bardzo długo, do pięćdziesiątego roku życia, brałam udział w castingach, które notorycznie przegrywałam. I w pewnym momencie coś mi w głowie kliknęło. Kiedy skończyłam pięćdziesiąt ileś lat, wygrałam casting do Grzegorzka, i wtedy poczułam, że to był przełom. Myślę sobie: "Teraz muszę nadrobić te wszystkie castingi". Uważam je za rodzaj treningu, ćwiczenia, sprawdzenia swoich możliwości. Nie mam z tym żadnego problemu.powiedziała Dorota Kolak
Aktorka podzieliła się również przykrymi doświadczeniami z castingu: - Nie chciała mówić za dużo, bo musiały paść bardzo duże nazwiska reżyserskie. [...] Rzeczywiście były sytuacje, które mnie w jakiś sposób dotknęły. Na przykład, pamiętam jedną sytuację, kiedy reżyser miał już obsadę i strasznie go wkurzało, że musi jeszcze kogoś przesłuchać. Ale jedno zapadło mi w pamięć. Jechałam przez całą Polskę – w tamtym czasie mieszkałam w Gdańsku, więc to był pół Polski do Warszawy. Stałam na korytarzu z panią, która mnie odebrała z taksówki, a reżyser przeszedł obok, spojrzał na mnie i powiedział: „O Jezu, to pani nie jest blondynką” i po prostu poszedł.
Jedną z form castingów jest nagrywanie self-tape. To krótka realizacja, którą podsyła się reżyserom castingu. Aktorzy nagrywają sceny, które samodzielnie realizują na podstawie podesłanego fragmentu scenariusza.
Dorota Kolak przyznała: - W tym mnie wspiera moja córka, która również jest aktorką. To ona mi pomaga w tych sytuacjach. Zresztą ja też jej pomagam, często się wspieramy, choć rzadko partnerujemy się na scenie.
Z kolei Magdalena Czerwińska lubi nagrywać castingi. -Znalazłam sposób, że w tych self-tapach można wybrać moment, w którym to naprawdę dobrze się zagrało. Można wybrać tę najlepszą wersję. Oczywiście trudność polega na tym, że nie ma uwag na bieżąco, więc trochę robimy to intuicyjnie.
"interAKCJA. Starcie pokoleń" - Kolak i Czerwińska o nagości na ekranie
Na planach filmowych pojawiają się nowe funkcje. Aktorzy, a także całe ekipy dostają wsparcie w postaci koordynatorów intymności. Magdalena Czerwińska przyznała, że ostatnio miała okazję współpracować z Katarzyną Szustow przy serialu "Porządny człowiek".
- Uważam, że to bardzo dobrze, że istnieją takie zasady, bo to absolutnie pewien rodzaj ubezpieczenia. Mam też świetne doświadczenia, na przykład ostatnio przy „Porządnym Człowieku” z Kasią Szustow. Podejście, przygotowanie, kontekst sceny – to wszystko miało ogromne znaczenie. Kasia uświadomiła mi, że sceny, nad którymi pracujemy, będą oglądane przez ludzi, a to, w jaki sposób je pokazujemy, ma swoje konsekwencje - przyznała aktorka.
Dorota Kolak zagrała w "Zjednoczonych Stanach Miłości" Tomasza Wasilewskiego. W filmie miała jedną ważną scenę, w której jej bohaterka pojawia się nago. Aktorka przyznała, że to było dla niej trudne doświadczenie.
Ja to zrobiłam w filmie Tomka Wasilewskiego. Najwięcej krytyki i złych słów usłyszałam od kobiet – od koleżanek aktorek, a nie od mężczyzn. Krytykowały. „Pani Doroto, jak się pani tak wygląda, to może niekoniecznie...” I to jest bardzo ciekawe zjawisko.powiedziała Dorota Kolak
Całą rozmowę obejrzysz na górze strony.
Autor: Małgorzata Czop