Czy dobrze jest jak jest? Czy jednak może być lepiej? Kto myśli o zmianach w dotychczasowych parach? Czy to tylko chwilowe rozterki czy może rozważana od dłuższego czasu nieuchronna decyzja?
W tej edycji pierwszy dzień w Hotelu Paradise zaskoczy nie tylko widzów, ale też samych uczestników. Jak tym razem dojdzie do spotkania mieszkańców? Kto zauroczy się od pierwszego wejrzenia? A kogo nikt nie powali na kolana? Czy zakomunikują to innym uczestnikom, czy będą skrywać ten fakt w tajemnicy, by móc prowadzić grę na własnych warunkach?
Nadszedł trudny moment dla szóstki mieszkańców rajskiego hotelu. Tuż przed wielkim finałem jeszcze raz muszą stawić czoła wyzwaniu, jakim jest puszka Pandory.
Wyeliminowanie z gry Adama i Ani mocno wpływa na sytuację w hotelu. Atmosfera wśród uczestników staje się napięta. Po wspólnie spędzonych beztroskich i radosnych chwilach nad morzem nie ma już śladu, a w grupie tworzy się wyraźny podział.
Ostatni tydzień obfitował w niespodzianki. Wyeliminowanie Ivana okazało się początkiem końca Kamila. Pozbawiony jedynego sprzymierzeńca w hotelu z dnia na dzień tracił swoją pozycję w grupie. Wszyscy uczestnicy mieli już dość jego intryg. Ostatnią osobą, na której mógł polegać Kamil była Ania.
Takiego obrotu spraw nikt się nie spodziewał. Nowe pary stworzone przez szamana, nie każdemu przypadły do gustu. Niektórzy postanowili nawet wykorzystać tę szansę i nieco namieszać w głowach swoich przeciwników.
Czas do rajskiego rozdania płynie nieubłaganie. Relacja Dominiki i Bartka rozwija się w ekspresowym tempie. Pozostali domownicy cieszą się ich szczęściem, ale jednocześnie spoglądają na nich z odrobiną zazdrości. Czy mimo łączącej ich zażyłości i deklaracji uczuć, mogą czuć się całkowicie bezpieczni?
Sytuacja w hotelu zmienia się z minuty na minutę. Pojawienie się Bartka i Julii wywróciło do góry nogami relacje w hotelu. Dominika w końcu ma szansę spełnić swoje marzenie i zbudować związek z Bartkiem. Ich wspólna przyszłość w wydaje się być przesądzona.