Top Model

Honorata Wojtkowska

Top Model

Pochodzi z Legnicy, ma 19 lat. Wzrost 176 cm, waga 61 kg. Wymiary: 84 – 65 – 96 cm.

Co sprawiło, że zdecydowałaś się na udział w "Top Model"?

Jestem z Legnicy i mam nadzieję, że wkrótce wyjadę z tego miasta. W tym roku napisałam maturę i planuję zrobić sobie rok przerwy w nauce, by rozpocząć swoja przygodę z modelingiem. Wiążę z tym swoją przyszłość, dlatego przed studiami chciałabym sprawdzić, czy uda mi się w ten sposób zarabiać na życie. Panuje powszechnie pogląd, że modelki są bardzo pewne siebie, nie mają żadnych kompleksów i dzięki temu z łatwością pozują przed obiektywem. Jakie były Twoje początki? W programie po raz pierwszy miałam okazję chodzić po profesjonalnym wybiegu. Było to dla mnie ogromne przeżycie. Jeżeli chodzi o sesje zdjęciowe, zdarzyło się kilka, około dziesięciu w przeciągu trzech lat. Dlatego moje doświadczenie nie jest imponujące. Staram się interesować nowinkami ze świata mody, przeglądam sesje w gazetach, czy filmy z pokazów. Czy oglądałaś poprzednią edycję "Top Model"? Jeżeli tak, jakie były Twoje wyobrażenia na temat programu, czy coś Cię zaskoczyło? Muszę się przyznać, że nie oglądałam pierwszej edycji. Widziałam natomiast kilka odcinków "America’s next top model" z Tyrą Banks. Oczekiwałam ciężkiej pracy, tego, że bardziej skupimy się na zadaniach niż konfliktach, rywalizacji i sprawach zakulisowych. Z tym bywa różnie... Co Twoi bliscy sądzą o Twoim udziale w programie? Oczywiście mama jest dla mnie największym wsparciem i ciągle mi kibicuje. Nie miałam z tego tytułu żadnych problemów, powiedzieli, że są bardzo ze mnie dumni. Nieodłączną częścią programu jest jury. Jak oceniasz trafność ich osądów oraz ich samych? Jurorzy na co dzień są kompletnie innymi osobami niż na panelu. Kochana Joanna Krupa jest ukojeniem na wszystkie smutki i upadki. Bardzo sobie cenię uwagi Dawida Wolińskiego, są obiektywne. Zależy mi także na opiniach Marcina Tyszki, gdyż jest fotografem. Często jurorzy przesadzają, potrafią zapędzić się w złośliwych komentarzach i w pewnym momencie nie warto tego wszystkiego słuchać. Czego oczekujesz po programie? Czy wiążesz swoja przyszłość z modelingiem? Uważam, że trzeba czekać do końca programu, żeby zacząć cokolwiek robić. Jak na razie nie wiem jak będzie wyglądało moje życie. Na pewno muszę zadbać o swoje ciało i zrzucić kilka zbędnych kilogramów. Będę się starała przeprowadzić do Warszawy.

Czy wyniosłaś coś wartościowego z tego doświadczenia? Tak. Niezależnie od twojej sytuacji czy samopoczucia za każdym razem trzeba pokazywać, że jest się zadowolonym. Mimo, że nie zawsze tak jest. Pozytywna energia dobrze wychodzi na zdjęciach. Negatywne fluidy są złe w odbiorze i przez to ktoś może nie chcieć ze mną współpracować. Marudzenie, kręcenie nosem sprawia, że odpychamy od siebie wiele osób.

Jak radzisz sobie z krytyką, która jest nieodłączną częścią zawodu modelki? Właśnie z tym mam problem i to jest coś, nad czym muszę popracować. Dziwi mnie to, gdyż w życiu codziennym nie miałam z tym najmniejszego problemu. Ostre słowa biorę do siebie i czuję się z tym naprawdę źle. Dziewczyny często mi powtarzają, że jurorzy są łagodni wobec mnie, mimo wszystko ja zapamiętuję te najgorsze słowa. To nie jest mądre, bo krzywdzę tym tylko siebie. Masz jakieś rady dla dziewczyn zaczynających swoją przygodę w świecie mody? Na pewno niech ćwiczą miny przed lustrem i dbają o sylwetkę. Jest to niezwykle ważne, bo na każdym kroku jest to nam przypominane. Trzeba się bardzo pilnować, zwłaszcza tutaj!

Jak utrzymujesz formę? Na zimę przybieram na wadze jak niedźwiedź. Mam nadzieję, że gdy wrócę do domu wezmę się porządnie za siebie.

Zobaczcie, jak Honorata radziła sobie do tej pory w programie. Oglądajcie wideo!

Pozostałe wiadomości